Nowe ustalenia po dramatycznym incydencie na pokładzie samolotu Ryanaira. Szef linii Michael O’Leary poinformował, że wstępne analizy wskazują na możliwe uszkodzenie silnika przez ciało obce podczas startu z Salonik. Oficjalny raport ma zostać opublikowany w ciągu najbliższych tygodni. Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) poinformowała jednak w środę, że nie wyklucza tego, iż wiek lub stan techniczny samolotu był przyczyną niedawnego incydentu, w którym pasażer został częściowo wyssany przez pęknięte okno Boeinga 737 należącego do linii Ryanair.
- Według wstępnych ustaleń wygląda na to, że ciało obce uszkodziło silnik podczas startu z Salonik, ale nie mamy jeszcze wystarczających danych, aby stwierdzić to z całą pewnością – powiedział O’Leary podczas prezentacji wyników finansowych Ryanaira za drugi kwartał roku.
Raport z feralnego lotu Ryanaira dopiero za miesiąc
Dodał, że wstępny raport dotyczący incydentu zostanie opublikowany za około cztery tygodnie, a następnie pojawi się bardziej szczegółowy raport.
Do zdarzenia doszło 10 lipca. Zgodnie z relacjami pasażerów po starcie rozległ się głośny huk, a jedna z szyb się roztrzaskała. Siedzący obok 61-letni mężczyzna został ranny, a następnie został częściowo wyssany z samolotu, w ten sposób, że jego głowa i ramiona wystawały przez rozbite okno. Pozostałym pasażerom udało się wciągnąć go z powrotem do kabiny.
Amerykanie kwestionują teorię wysnutą przez szefa Ryanaira
NTSB zakwestionowała słowa prezesa Ryanaira Michaela O'Leary'ego, który w poniedziałek powiedział, że wstępne ustalenia śledztwa wskazują na „uszkodzenie spowodowane przez ciało obce”, a zdarzenie nie wynikało z wieku samolotu ani stanu technicznego.
„NTSB nie wydała żadnego takiego orzeczenia” – napisała szefowa NTSB Jennifer Homendy w liście do O'Leary'ego, dodając, że komentarze prezesa naruszyły przepisy rady dotyczące ujawniania informacji przez strony uczestniczące w dochodzeniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu