Autopromocja

Urząd nie może miesiącami nic nie robić w sprawie skargi obywatela

NSA
Naczelny Sąd AdministracyjnyRzecznik Praw Obywatelskich
6 maja 2025

Zasądzenie od prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych 2 tys. zł na rzecz osoby, która latami czekała na rozstrzygnięcie swej skargi, trudno uznać za nadmierny rygoryzm – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.

W sierpniu 2021 r. obywatel poskarżył się prezesowi UODO (w tym czasie był nim Jan Nowak) na bezprawne przetwarzanie jego danych przez spółkę. Pomimo wyraźnego sprzeciwu dane skarżącego były wykorzystywane do celów marketingowych. UODO przyjął skargę i już po tygodniu zwrócił się o wyjaśnienia do wskazanej spółki. Te, które otrzymał, zawierały braki formalne. Mimo tego przez ponad pięć miesięcy UODO nie podjął żadnych czynności w tej sprawie. Dopiero, gdy skarżący zapytał, co się z nią dzieje, przesłano kolejne pismo do spółki, domagając się usunięcia braków. Odpowiedź wciąż nie była wystarczająca, ale UODO przez kolejne 11 miesięcy nie zrobił nic w tej sprawie. Dopiero w styczniu 2023 r. zażądał od spółki dodatkowych wyjaśnień. Gdy je otrzymał, znów nastąpiła kilkumiesięczna cisza zakończona dopiero w październiku 2023 r. wydaniem decyzji administracyjnej.

Rażąca zwłoka organu

Skarżący miał dość oczekiwania i złożył skargę na bezczynność organu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie miał wątpliwości, że prezes UODO takiej bezczynności się dopuścił i co więcej, była ona rażąca. Dlatego też zasądził od niego 2 tys. zł rekompensaty dla obywatela (sygn. akt II SAB/Wa 592/23). Prezes UODO złożył skargę kasacyjną od tego wyroku, przekonując, że nie doszło do rażącej bezczynności, zaś zasądzona kwota jest zawyżona.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.