Jest w Polsce grupa osób, które w związkach zawodowych widzą samo zło, szatana niemal, i byłyby szczęśliwe, gdyby wszystkie naraz, jednym pociągnięciem ręki, zlikwidować. Ze wszystkimi działaczami, centralami, postulatami – raz na zawsze.
To wyznawcy skrajnego liberalizmu, dla których konieczność negocjowania czegokolwiek z pracownikami jest nieporozumieniem. Jest także przeciwstawna im grupa – ludzi, którzy w związkach, takie jakie są, postrzegają niemal anielskie dobro. To zwykle sami działacze. Mamy wreszcie trzecią, najliczniejszą grupę – osób, którym jest wszystko jedno. Bo czy są te związki, czy nie ma, i tak nie wpływa to na ich życie i płace.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.