Ponad sto lat temu John Stuart Mill pisał, że dopiero praca w urzędach administracyjnych uczy obywateli myślenia, mówienia i działania w interesie publicznym. Więc szczęście, że z roku na rok przybywa nam świadomych obywateli, którzy poświęcają się dla dobra państwa.
Ale co rusz pojawiają się głosy krytyków, którzy namolnie żądają ograniczenia zatrudnienia w administracji. Przy całej populistycznej nośności tego hasła nie da się nie zauważyć, że jest naiwne i idące pod prąd unijnym trendom. Szkodliwe i niemożliwe do zrealizowania.
Życie obfituje w problemy, a wiadomo że nie ma skuteczniejszego sposobu radzenia sobie z nimi niż utworzenie nowego urzędu i obsadzenie go odpowiednią liczbą biurokratów wyposażonych w stosowne pieczęcie. A że ktoś musi czytać wytworzone przez nich dokumenty oraz kontrolować działania, potrzebny jest kolejny urząd. I tak dalej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.