Pracodawcy nie tylko odmawiają rozmów z inspektorami pracy, ale także nie wpuszczają ich na teren zakładu pracy w asyście policji.
Firmy nadal udaremniają kontrole Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), które mogłyby ujawnić przypadki nieprzestrzegania przepisów. Liczą, że w razie zawiadomienia prokuratury odmówi ona wszczęcia postępowania.
Pod koniec ubiegłego roku kontrolą został objęty zakład zajmujący się skupem i sprzedażą surowców wtórnych z woj. małopolskiego. Pracodawca zatrudniający 19 osób w sześciu różnych punktach odmówił osobistego uczestniczenia w czynnościach kontrolnych (tłumacząc to brakiem czasu). Kontrola wykazała, że firma nie wykonała ośmiu decyzji inspektora pracy wydanych po poprzedniej wizycie w zakładzie pracy. Inspektor pracy z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Krakowie wydał sześć następnych decyzji z rygorem natychmiastowego wykonania. Kiedy podjął kolejne czynności kontrolne w jednym z punktów prowadzonych przez firmę, pracodawca zamknął siedzibę zakładu. Nie odbierał też telefonów od inspektora, a pracownikom swojego biura zakazał przyjmowania dokumentów od przedstawicieli PIP. 10 stycznia tego roku nie stawił się też w oddziale krakowskiego OIP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.