Zapomniane książeczki z PRL znów wracają. Chodzi o średnio 21 tys. zł i petycję do prezydenta

Seniorzy sprawdzają dokumenty - książeczka mieszkaniowa z PRL daje premię gwarancyjną
962 tys. Polaków ma w domu książeczkę mieszkaniową z PRL. Średnia premia to 21,4 tys. złShutterstock
dzisiaj, 10:40

W szufladach, teczkach po rodzicach i pudłach po przeprowadzkach nadal leżą książeczki mieszkaniowe z PRL, które wielu Polaków spisało już na straty. Tymczasem za dokument założony przed 24 października 1990 r. można dziś dostać premię gwarancyjną, a według najnowszych danych przeciętna wypłata w 2025 r. wyniosła ok. 21,4 tys. zł. Teraz sprawa wraca politycznie, bo do Kancelarii Prezydenta RP trafiła petycja, której autor chce szerszej wypłaty pieniędzy osobom, które przez obecne przepisy nie mogą skorzystać z premii.

W obiegu pozostaje ok. 962 tys. książeczek mieszkaniowych z prawem do premii gwarancyjnej, a mechanizm nadal działa na podstawie ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych. Dla jednych będzie to pieniądz na remont, wymianę okien albo fundusz remontowy. Dla innych — symboliczny rachunek za transformację, hiperinflację i obietnicę mieszkania, której państwo nigdy do końca nie rozliczyło.

Książeczka mieszkaniowa z PRL. Dlaczego 962 tys. Polaków nadal trzyma te dokumenty?

Dla młodszych czytelników książeczka mieszkaniowa może wyglądać jak zwykły papierowy relikt PRL. W latach 70. i 80. była jednak czymś znacznie ważniejszym — dla wielu rodzin stanowiła jedyną realną drogę do zdobycia mieszkania. Państwo zachęcało do oszczędzania w PKO BP, a wpłaty na książeczkę miały pomóc w uzyskaniu lokalu spółdzielczego albo domu.

Ludzie odkładali pieniądze przez lata, często kosztem codziennych wydatków. W realiach gospodarki PRL książeczka mieszkaniowa była symbolem bezpieczeństwa i obietnicą własnego „M”. Problem pojawił się po transformacji ustrojowej i okresie wysokiej inflacji. Wartość dawnych oszczędności gwałtownie stopniała, a państwo wprowadziło mechanizm premii gwarancyjnej, który miał częściowo rekompensować utratę wartości wkładów. Dziś wiele osób nadal przechowuje książeczki po rodzicach albo dziadkach, często nawet nie wiedząc, że dokument może nadal dawać prawo do pieniędzy.

Premia gwarancyjna z książeczki mieszkaniowej. Nawet kilkadziesiąt tys. zł z PRL

Książeczka mieszkaniowa sama w sobie często ma dziś niewielką wartość. Prawdziwe pieniądze pojawiają się dopiero przy premii gwarancyjnej, czyli dopłacie finansowanej z budżetu państwa. PKO BP wyjaśnia, że bank oblicza premię według wzoru z ustawy, a jej wysokość zależy m.in. od okresu oszczędzania, wpłat oraz ceny 1 mkw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego ogłaszanej przez GUS.

Średnia premia gwarancyjna w 2025 r. wyniosła 21,4 tys. zł. To nie znaczy, że każdy dostanie tyle samo. Jedna osoba może dostać kilka tysięcy złotych, inna kilkadziesiąt tysięcy. Wszystko zależy od historii konkretnej książeczki.

Przykład

Pani Maria, 72 lata, ma książeczkę założoną przez rodziców w latach 80. Nie kupuje mieszkania, ale wymienia okna i instalację elektryczną w lokalu, którego jest właścicielką. Jeśli spełni warunki z ustawy i bank wyliczy premię, może odzyskać pieniądze właśnie przy takim remoncie.

Jest petycja do prezydenta ws. książeczek z PRL. Seniorzy chcą łatwiejszej wypłaty pieniędzy

Zasady "obsługi" książeczek mieszkaniowych są niezmienne od lat. Jednak już niedługo może się to zmienić, gdyż 6 lutego 2026 roku do Kancelarii Prezydenta RP wpłynęła petycja, która dotyczy „umożliwienia uzyskania wypłaty premii gwarancyjnej z książeczek mieszkaniowych PKO BP”. W piśmie autor przedstawia się jako 66-letni emeryt i pisze w imieniu osób, które w PRL odkładały środki na książeczkach mieszkaniowych jako pełny wkład mieszkaniowy. Autor wskazuje, że chodzi głównie o emerytów i rencistów, którzy oszczędzali „w zaufaniu do państwa”.

W piśmie pada mocne oskarżenie pod adresem obecnego modelu wypłat: „Obecny stan prawny narusza zasadę zaufania obywatela do państwa”. Autor twierdzi, że osoby starsze, które nie mają dziś środków na zakup nieruchomości albo remont, zostają faktycznie odcięte od pieniędzy.

Co zmieniłaby nowa petycja? Chodzi o wypłatę premii bez remontu i zakupu mieszkania

Dziś premia gwarancyjna przysługuje po spełnieniu określonych warunków mieszkaniowych. Ustawa obejmuje m.in.

  • zakup mieszkania,
  • budowę domu,
  • spłatę kredytu,
  • remont,
  • wymianę okien,
  • modernizację instalacji,
  • termomodernizację,
  • wpłaty na fundusz remontowy,
  • partycypację w budownictwie czynszowym.

Autor petycji chce, aby państwo potraktowało książeczki jako nierozliczone zobowiązanie wobec obywateli i umożliwiło wypłatę premii osobom, które nie są w stanie spełnić obecnych warunków. W tle znajduje się najtrudniejsze pytanie: czy senior, który odkładał pieniądze w PRL, powinien dziś robić remont tylko po to, by odzyskać premię? Gdyby ustawodawca poszedł w tym kierunku, zmiana byłaby ogromna. Premia mogłaby trafić do osób, które dziś odpadają, bo nie kupują mieszkania, nie budują domu i nie mają pieniędzy na większy remont.

Jak wypłacić premię gwarancyjną z książeczki mieszkaniowej w PKO BP?

Najpierw trzeba sprawdzić datę założenia książeczki. Premia dotyczy książeczek założonych do 23 października 1990 r., czyli przed graniczną datą 24 października 1990 r. Potem trzeba ją zarejestrować w banku prowadzącym obsługę rachunku, czyli w praktyce najczęściej w PKO BP. Obowiązek rejestracji działa od 19 stycznia 2021 r.; brak rejestracji nie kasuje prawa do premii, ale może przesunąć możliwość złożenia wniosku o likwidację i wypłatę.

Najbezpieczniejsza ścieżka dla czytelnika wygląda tak:

Sytuacja czytelnika

Co zrobić

Możliwy skutek

Mam książeczkę w domu

iść do PKO BP i poprosić o rejestrację oraz wyliczenie premii

bank poda wartość wkładu, odsetek i premii

Książeczka jest po rodzicu

sprawdzić dziedziczenie albo cesję w rodzinie

premia może pomóc innemu członkowi rodziny

Planuję remont

sprawdzić, czy remont mieści się w katalogu ustawowym

premia może pokryć część wydatków

Zgubiłem książeczkę

zgłosić się do PKO BP i zapytać o historię rachunku

bank może umorzyć dokument i wystawić duplikat

Nie mam pieniędzy na remont

dziś może być problem z wypłatą premii

właśnie tę sytuację opisuje petycja

Zgubiłeś książeczkę mieszkaniową z PRL? PKO BP nadal może wypłacić premię

Zgubienie papierowego dokumentu nie musi zamykać drogi do pieniędzy. Jeżeli książeczka została założona w PKO BP, bank może sprawdzić historię rachunku, a następnie przeprowadzić procedurę umorzenia starego dokumentu i wydania duplikatu. To bardzo ważne dla rodzin, które porządkują dokumenty po rodzicach albo dziadkach. Wiele książeczek zniknęło podczas przeprowadzek, remontów i likwidacji mieszkań. Prawo do premii wynika jednak z historii oszczędzania, a nie z samego wyglądu papierowej książeczki.

Ważne

Najlepiej zacząć od wizyty w oddziale PKO BP z dokumentem tożsamości i możliwie pełnymi danymi właściciela książeczki. Przy sprawach spadkowych potrzebne mogą być dodatkowe dokumenty potwierdzające następstwo prawne.

Kto może dostać premię gwarancyjną z książeczki z PRL? Ta grupa zyskuje najwięcej

Największe szanse mają osoby, które:

  • mają książeczkę założoną przed 24 października 1990 r.,
  • są właścicielami mieszkania lub domu,
  • planują remont, wymianę okien, instalacji albo termomodernizację,
  • spłacają kredyt mieszkaniowy,
  • mogą przekazać książeczkę w rodzinie osobie planującej inwestycję mieszkaniową.

Najtrudniejsza sytuacja dotyczy seniorów o niskich dochodach, którzy mają książeczkę, ale nie mają pieniędzy na remont ani planów mieszkaniowych. To właśnie ta grupa jest osią petycji.

Polecamy również: Wraca problem książeczek mieszkaniowych

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.