Autopromocja

Niekiedy łatwiej negocjować z bankiem niż z fiskusem [WYWIAD]

Dług
<p>Najdalej idącą ulgą jest umorzenie zobowiązania podatkowego z odsetkami</p>shutterstock
15 października 2021

Czasem prościej i taniej jest wziąć pożyczkę na spłatę zobowiązania podatkowego, zapłacić zaległość podatkową, a następnie spłacić bank - mówi Damian Bebak, radca prawny, senior associate w Ontilo.

Co można poradzić podatnikowi, który obawia się powstania zadłużenia wobec fiskusa?

Dobrym rozwiązaniem może być złożenie wniosku o interpretację indywidualną, w którym szczegółowo przedstawiony zostanie stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe. Interpretacja wydana na podstawie dobrze przygotowanego wniosku ochroni podatnika, o ile dojdzie do tego przed zdarzeniem, które powoduje potencjalne skutki podatkowe. Nawet jeżeli w przyszłości organy podatkowe zmienią swoją interpretację, to podatnik, który stosował się do otrzymanej interpretacji, nie będzie musiał płacić zaległego podatku, odsetek, nie odpowie karnie za ewentualne zaległości itp.

A jeśli zaległości już powstały? W jaki sposób najczęściej powstaje zadłużenie? Nieterminowe płatności podatku do urzędu? Brak środków na zapłatę daniny?

To oczywiście częste przypadki, ale niejedyne. Wiele problemów nie wynika bowiem ze sporów co do interpretacji prawa, ale ze sporów co do faktów. Bardzo ważne, a często ignorowane, jest więc odpowiednie dokumentowanie transakcji, w szczególności zakupu wszelkich usług niematerialnych, takich jak marketingowe i doradcze. Umowa oraz wystawione faktury, nawet opłacone w terminie i za pośrednictwem konta bankowego, na niewiele się zdadzą, jeżeli podatnik nie będzie miał innych dowodów rzeczywistego wykonania usług. Należy więc archiwizować korespondencję związaną z realizacją takich usług, wszelkie efekty prac, zlecenia, zestawienia czasu i świadczonych usług itp. Warto również w ramach kontroli współpracować z organem, odpowiadać na wezwania i dotrzymywać terminów, aby nie zarzucił nam, że dokumenty zostały stworzone na potrzeby postępowania i nie są wiarygodne. Nie brakuje też niestety osób z zaległościami podatkowymi, które przez lata „optymalizowały” swoje podatki w wątpliwy pod względem prawnym sposób. Czasami są to karygodne przypadki, jak kupowanie kosztów, ale są też sytuacje, w których podatnik po prostu nie zdaje sobie sprawy, z jakim ryzykiem podatkowym wiąże się zastosowany przez niego schemat optymalizacyjny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.