Fiskus płaci frycowe za brak przepisów

podatki, firma, przedsiębiorca
Urzędy skarbowe znalazły się między młotem a kowadłem.ShutterStock
13 marca 2017

Naczelnik urzędu skarbowego chciał od ZUS 130 tys. zł za bezskuteczną egzekucję składek. To jedna czwarta rocznego budżetu tej jednostki.

Naczelnik Urzędu Skarbowego w Nowym Sączu miał wyegzekwować na rzecz ZUS składki niezapłacone przez jednego z przedsiębiorców. Tytułów egzekucyjnych było kilkanaście, co podwyższyło wysokość kosztów egzekucyjnych. Zasadniczo powinien je ponieść dłużnik, ale okazało się, że nie ma on majątku, z którego dałoby się cokolwiek ściągnąć. W związku z tym naczelnik umorzył postępowanie egzekucyjne a kosztami jego prowadzenia obciążył ZUS. Należność wyniosła 130 tys. zł, co stanowiło jedną czwartą rocznego budżetu tej jednostki.

Pozostało 78% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.