Czy zauważyli państwo, jak w ostatnich latach zmienił się sposób oglądania seriali? Kiedyś czekaliśmy na kolejny odcinek cały tydzień. Dzisiaj całe serie dostępne są od ręki, bo wszyscy liczący się na rynku gracze uruchomili serwisy strumieniowe. Jeden klik i – jeśli ktoś w ogóle we współczesnym świecie ma na to czas – możemy w internecie obejrzeć wszystkie odcinki naraz. W tradycyjnej telewizji to kilka miesięcy. Streaming wymusiły zmiany w otoczeniu nadawców. To po prostu rynkowe „dostosuj się albo zgiń”.
Takie zmiany to nie tylko domena świata telewizji i internetu. Dotyczą one też jakości wsparcia państwa dla przedsiębiorców. Przykład? Prawo dla firm było przez lata nieprzyjazne. Świat, a za nim reguły gry się zmieniały, ale przedsiębiorcom, zwłaszcza tym małym i średnim, jakoś nikt nie chciał podać ręki. Zamiast działać na zasadzie „jakoś to będzie”, nasz rząd zadał sobie trud, aby sprawdzić, co nie działa, a co działa dobrze.
Owszem, w Polakach nie bez powodu dostrzega się gen przedsiębiorczości. A statystyki bywają na tyle dobre, że poprzedni rząd odkręcił kurek z ciepłą wodą, licząc, że nie zabraknie jej także dla biznesu. I jeszcze jej nie zabrakło. Bo polskie firmy – małe i całkiem spore – na razie mają się całkiem dobrze. Nie bójmy się tego powiedzieć: nasza gospodarka małym i średnim biznesem stoi. MSP generują co drugą złotówkę PKB i ten udział rośnie. To prawie 2 mln firm. Około 1 mln z nich to przedsiębiorstwa rodzinne, a więc w dużej części kapitał na lata. Polski kapitał.