Co piąty uczeń w polskiej szkole może mieć problemy ze słuchem

Co piąty uczeń w polskiej szkole może mieć problemy ze słuchem
Co piąty uczeń w polskiej szkole może mieć problemy ze słuchemMateriały prasowe
dzisiaj, 11:04
Artykuł partnerski

Problemy z koncentracją, trudności w rozwoju mowy i etykieta niegrzecznego dziecka, to codzienność tysięcy uczniów, u których ucho funkcjonuje prawidłowo, ale mózg nie potrafi zinterpretować docierających do niego bodźców – mówi dr n. med. i n. o zdr. Natalia Czajka z Centrum Słuchu i Mowy Medincus w Kajetanach. Rozmowa odbyła się w studiu DGP podczas CI 2026 – 18th International Conference on Cochlear Implants and other Implantable Technologies w Warszawie.

W polskim systemie ochrony zdrowia istnieje luka. Choć od 2002 roku każde nowonarodzone dziecko przechodzi badania przesiewowe słuchu, na dalszych etapach życia powszechna profilaktyka praktycznie nie istnieje. Efekty tego zaniedbania stają się widoczne w momencie, gdy dziecko trafia do szkoły. Jak wskazuje dr Natalia Czajka, badania przesiewowe realizowane wśród uczniów pokazują, że nawet co piąte lub szóste dziecko w polskiej szkole zmaga się z niezdiagnozowanymi zaburzeniami słuchu. A konkretnie z zaburzeniami przetwarzania słuchowego (APD, Auditory Processing Disorder), które nie wynikają z uszkodzenia samego ucha, lecz mają miejsce na poziomie ośrodkowego układu nerwowego.

Dr Natalia Czajka, tłumaczy, że diagnostyka APD jest możliwa dopiero około szóstego roku życia, kiedy droga słuchowa jest już w pełni rozwinięta, a mały pacjent jest w stanie współpracować ze specjalistą.

Niestety, obecny system badania gotowości szkolnej w klasach zerowych całkowicie pomija kwestie słuchu. Tymczasem, jak mówi dr Natalia Czajka, nawet rutynowe bilanse sześciolatka, podczas których słuch bywa sprawdzany szeptem, są z medycznego punktu widzenia niewystarczające. W efekcie dzieci wchodzą w mury szkoły z deficytem, który rzutuje na każdy obszar ich życia.

Dzieci mają problemy w szkole

Objawy APD są niejednoznaczne, co często prowadzi do błędnych diagnoz. Dziecko z zaburzeniami przetwarzania często słyszy, ale nie słucha. Ma trudności z utrzymaniem uwagi przy dłuższych poleceniach słownych, a w hałaśliwym środowisku szkolnym, gdzie dźwięki zlewają się w jedną całość, czuje się zagubione.

– Te dzieci często są oceniane jako niegrzeczne, kręcące się, ponieważ nie są w stanie skupić się na tym, co mówi nauczyciel – zauważa dr Natalia Czajka.
Brak umiejętności wyłapywania subtelności między dźwiękami prowadzi również do problemów z artykulacją i rozwojem mowy, co sprawia, że logopeda jest często pierwszym specjalistą, który zauważa problem.

Skuteczne leczenie i poprawa słuchu

Rozwiązaniem problemu APD nie jest leczenie operacyjne czy farmakologiczne, lecz stymulacja drogi słuchowej poprzez treningi. Obecnie medycyna oferuje szeroki wachlarz rozwiązań, od treningów stacjonarnych po systemy zdalne. Jedną z kluczowych metod jest Stymulacja Polimodalnej Percepcji Sensorycznej metodą Skarżyńskiego, która pozwala na prowadzenie terapii zarówno w ośrodku, jak i w domu pacjenta. Jest to szczególnie istotne w przypadku dzieci ze współwystępującymi trudnościami, np. w spektrum autyzmu.

Wyzwanie dotyczy również pacjentów z implantami ślimakowymi. Mimo nowoczesnej technologii, oni również doświadczają deprywacji słuchowej. W ich przypadku rehabilitacja musi być ściśle dostosowana do specyfiki dźwięku cyfrowego, który nie jest naturalny. Kluczem, jak zauważa dr Natalia Czajka pozostaje jednak czas, bo im szybciej zdiagnozujemy problem ze słuchaniem, tym większą szansę damy dziecku na prawidłowy rozwój poznawczy i społeczny.

Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.

PAO

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Patronat

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.