Kapiszewski o samochodach elektrycznych: Jak przestałem się bać i nauczyłem kochać 300-kilogramowe baterie

Jakub Kapiszewski, fot. Wojciech Górski
Jakub KapiszewskiDGP
14 września 2018

James May, jeden z prowadzących niegdyś program „Top Gear”, powiedział, że samochody na wodór są doskonałymi pojazdami przyszłości – dlatego że działają dokładnie tak samo jak obecne auta. „Wsiadasz i jedziesz, a jak ci się kończy paliwo, zatrzymujesz się, tankujesz i jedziesz dalej” – uzasadniał. Chociaż słowa te padły ponad dekadę temu (dokładnie w 7. odcinku 12. sezonu, w 2007 r.), wodorowa przyszłość wciąż nie nadeszła.

W najlżejszym pierwiastku przyszłości upatruje także redaktor Łukasz Bąk, który w ubiegłym tygodniu na łamach DGP napisał, że wprowadzane obecnie do oferty elektryki to tylko etap przejściowy, bo ostatecznie cała branża zwróci się w stronę prawego, górnego rogu tablicy Mendelejewa, gdzie samotną kratkę okupuje właśnie wodór.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.