Klimatyczny ślad związany z produkcją pożywienia może być nawet dwukrotnie niedoszacowany – wynika z analizy naukowców opublikowanej w zeszłym tygodniu na łamach czasopisma „Environmental Research Letters”. To kolejny sygnał, że potencjał związany z ograniczaniem emisji z systemu żywnościowego jest większy niż myślano.
Dane wskazują też, że problem nie sprowadza się do najczęściej poruszanych kwestii, takich jak oddziaływanie hodowli bydła na klimat, choć jest to najkosztowniejszy dla środowiska segment rolnictwa. Przyczynia się do wycinki lasów pod wypas bydła i uprawę pasz (a więc uwolnienia zatrzymanego w drzewach CO2) oraz do emisji metanu (przeciętna krowa wydala go ponad 100 kg rocznie). Jednak emisje związane z uprawą roślin, hodowlą oraz wylesianiem to tylko połowa sektora żywnościowego. O ile z rolnictwem i wycinką związane jest kilkanaście procent światowych emisji, to jeśli wziąć pod uwagę cały łańcuch wartości, w grę wchodzi udział w emisjach na poziomie 30, a nawet 40 proc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.