Sanepid zamyka magazyn żywności należący do RegioJet. „Nieprawidłowości w przechowywaniu środków spożywczych”

RegioJet
RegioJet wycofuje się z połączeń w PolsceShutterstock
dzisiaj, 11:45

Kolejne informacje potwierdzają, że czeski RegioJet nie przygotował się odpowiednio do wejścia na polski rynek. Sanepid poinformował o zamknięciu magazynu żywności, którą podawano na pokładach pociągów. Produkty były magazynowane w warunkach niespełniających wymogów sanitarnych.

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie poinformowała, że 20 kwietnia wspólnie z policją przeprowadziła kontrolę interwencyjną w magazynie użytkowanym przez przewoźnika. „W trakcie czynności kontrolnych stwierdzono nieprawidłowości w zakresie przechowywania środków spożywczych, w tym napojów oraz wyrobów garmażeryjnych. Produkty te magazynowane były w warunkach niespełniających wymogów sanitarnych, a część z nich była przeterminowana” – informuje krakowski Sanepid. Dodał, że na zewnątrz obiektu ujawniono 16 tys. butelek wody mineralnej składowanych na paletach, bez odpowiedniego zabezpieczenia przed działaniem czynników zewnętrznych, w tym zanieczyszczeń.

Urzędnicy poinformowali również, że magazyn funkcjonował bez wymaganej decyzji państwowego powiatowego inspektora sanitarnego w Krakowie, uprawniającej do prowadzenia działalności w zakresie magazynowania środków spożywczych.

Kontrola Sanepidu 20 kwietnia w Krakowie: zamknięcie magazynu i utylizacja żywności

Dodatkowo pracownicy Sanepidu stwierdzili „znaczne ilości składowanych odpadów (w tym odpadów pakowanych w worki).” W związku z tym sprawa została przekazana do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. Sanepid wydał zaś decyzje o zamknięciu obiektu i utylizacji znajdujących się w nim przeterminowanych środków spożywczych, a także wody mineralnej przechowywanej na zewnątrz.

Powiatowy inspektor sanitarny poinformował DGP, że na przewoźnika może zostać nałożona kara pieniężna za prowadzenie działalności w zakresie obrotu żywnością bez złożenia wniosku o zatwierdzenie zakładu i wpis do rejestru zakładów. Dodatkowo może zostać ukarany grzywną za wprowadzanie do obrotu środków spożywczych po upływie daty minimalnej oraz za niewdrażanie w zakładzie odpowiednich procedur.

RegioJet o magazynie i wyjściu z Polski: decyzje 7 kwietnia i kursy do 3 maja

Rzecznik spółki RegioJet w krótkiej odpowiedzi dla DGP przekazał, że magazyn w Krakowie był „rozwiązaniem tymczasowym na czas rozpoczęcia działalności”. 7 kwietnia spółka podjęła decyzję o jego trwałym zamknięciu. „Wszystkie rzeczy przechowywane w magazynie zostały przeznaczone do utylizacji” – twierdzi rzecznik. Podany termin jednak zbiega się z decyzją przewoźnika o zamknięciu połączeń krajowych w Polsce. Kursy na trasie z Warszawy do Poznania, Trójmiasta i Krakowa będą się odbywały tylko do 3 maja. Wyjście z polskiego rynku krajowego po ponad półrocznej obecności przewoźnik tłumaczył licznymi kłodami rzucanymi pod jego nogi ze strony spółek PKP. Jedną z większych przeszkód dla prowadzenia działalności było zablokowanie przez PKP Cargo sprzedaży nieruchomości na warszawskiej Pradze, gdzie przewoźnik chciał uruchomić bazę serwisową. Czesi wygrali aukcję na te tereny już 7 sierpnia 2025 r. Zaplecze logistyczno-transportowe miało powstać od grudnia, kiedy to firma zamierzała rozkręcić działalność na całego. Transakcja została jednak zablokowana. To mocno utrudniło bieżące naprawy – co było problemem szczególnie w czasie tegorocznej ostrej zimy. Spółka PKP blokowała też reklamy spółki RegioJet na dworcach i sprzedaż biletów. Te przeszkody były faktem, ale jednocześnie wiele ekspertów podkreśla, że przewoźnik nie przygotował się odpowiednio do wejścia na polski rynek.

Kolejne zarzuty wobec RegioJet: kontrola PIP i zgłoszenia do ZUS

Magazyn w Krakowie jest kolejnym przykładem prowizorycznych działań. Kilka dni temu „Gazeta Wyborcza” opisywała skargi licznych pracowników na warunki pracy. Np. Słowaka, który został zatrudniony przez przewoźnika i miał być w Polsce głównym informatykiem spółki. Zamiast w biurze pracował jednak w kontenerach na obrzeżach Warszawy – przy stacji Warszawa Toruńska. Dodatkowo pracodawca nie zgłosił go do ZUS-u. Na ten sam problem wskazywali też inni pracownicy. Z tego powodu kontrolę prowadzi Państwowa Inspekcja Pracy. Pracownicy wskazywali też na chaos, brak koordynacji pracy konduktorów oraz obsługi technicznej, co często skutkowało niesprawnością wagonów. RegioJet kusił wprawdzie pracowników wyższymi zarobkami niż u konkurencji, ale inne niedogodności sprawiły, że ciągle borykał się z niedoborem pracowników.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.