Wszystkie spółki istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa powinny podlegać szczególnej ochronie przed wrogim przejęciem – twierdzą politycy PiS. Co to oznacza? Ano tyle, że wskazanie dwóch gigantów, którzy już za chwilę znajdą się pod czujnym okiem ministra skarbu, to jedynie pierwszy krok. Lada moment pod ochronę państwa powinny trafić następne.
Przypomnijmy: kilka dni temu resort skarbu opublikował projekt rozporządzenia, zgodnie z którym zostanie rozciągnięty państwowy parasol ochronny nad Grupą Azoty oraz KGHM Polska Miedź. Na czym on będzie polegał? Zgodnie z ustawą o kontroli niektórych inwestycji (Dz.U. z 2015 r. poz. 1272) bez zgody ministra nabywca walorów w spółce objętej państwową ochroną nie będzie mógł ani wykonywać z nich prawa głosu, ani realizować innych uprawnień. Jedyne, co może zrobić, to zbyć udziały albo akcje. Mówiąc najprościej: każde nabycie większego pakietu walorów będzie musiało zostać zaakceptowane przez ministra. Ma to uchronić kluczowe z punktu widzenia państwa spółki przed wrogim przejęciem, np. przez Rosjan. Tego typu próby dotyczyły już i Azotów, i KGHM. Ustawowym warunkiem objęcia ochroną jest jednak to, aby dana spółka została wpisana na specjalną listę w rozporządzeniu. I właśnie te dwa giganty w najbliższym czasie na nią trafią.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.