TTIP: Wolny handel? Dziękuję, nie teraz

TTIP umowa
Problem w tym, że chociaż Obama popiera TPP i jego atlantycki odpowiednik TTIP, to jego entuzjazmu nie podzielają inni politycy w USA – np. trójka uczestników prawyborczego wyścigu. ShutterStock
25 maja 2016

Prezydent Barack Obama zakończy dzisiaj trzydniowy pobyt w Wietnamie, a jutro uda się do Japonii, gdzie weźmie udział w szczycie G7. Wizyta w Azji pod koniec kadencji ma przysłużyć się wzmocnieniu relacji z państwami regionu w ramach „pivotu”, czyli przesunięcia ciężaru polityki zagranicznej USA z Atlantyku na Pacyfik. Prezydent promuje również Partnerstwo Transpacyficzne, czyli układ o wolnym handlu między USA a 11 krajami leżącymi nad Oceanem Spokojnym.

Problem w tym, że chociaż Obama popiera TPP i jego atlantycki odpowiednik TTIP, to jego entuzjazmu nie podzielają inni politycy w USA – np. trójka uczestników prawyborczego wyścigu. Donald Trump i Bernie Sanders nigdy nie ukrywali, że dla nich koszt wolnego handlu w postaci utraty miejsc pracy w USA jest za wysoki. Do krytyki przyłączyła się nawet Hillary Clinton, która wcześniej wstrzymywała się od wypowiedzi na temat umów o wolnym handlu.

Pozostało 68% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.