Autopromocja

IGO: Zwiastun mocniejszej obrony interesów Polski w negocjacjach TTIP?

TTIP umowa
Inicjatywa MSP oznacza, że pięć zaangażowanych w nią ministerstw dokładnie przeanalizuje skutki arbitrażu inwestycyjnego ShutterStock
3 czerwca 2016

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) rozpoczęło pracę nad powołaniem międzyresortowego zespołu ds. dwustronnych umów inwestycyjnych, TTIP i CETA. Jeśli zapowiedź ta zostanie zrealizowana, to znacznie zwiększy się szansa na mocną obronę polskich interesów w umowach TTIP i CETA – mówi w swoim oświadczeniu Instytut Globalnej Odpowiedzialności (IGO).

Inicjatywa MSP oznacza, że pięć zaangażowanych w nią ministerstw dokładnie przeanalizuje skutki arbitrażu inwestycyjnego (ISDS skrót nazwy w j. angielskim – Investor-State Dispute Settlement), zarówno w umowach TTIP i CETA, jak też w około 60 dwustronnych umowach zawartych przez Polskę od lat 90. do dziś.

Z uwagą i nadzieją przyjmujemy zapowiedź Ministerstwa Skarbu Państwa – mówi Marcin Wojtalik z IGO. Samo powołanie zespołu międzyresortowego nie rozwiąże problemu przywilejów dla zagranicznych korporacji wynikających z arbitrażu inwestycyjnego, ale jest dobrym i ważnym krokiem w tym kierunku. Oczekujemy, że problem ISDS stanie się tematem debaty publicznej, w której uwzględnione zostaną nie tylko interesy międzynarodowych korporacji, ale też interesy polskich firm, polskich obywateli i polskiego budżetu.

Problem arbitrażu inwestycyjnego jest jednym z najbardziej spornych tematów w negocjowanej obecnie umowie UE-USA, znanej pod skrótem TTIP, a także w wynegocjowanej już, ale nie przyjętej jeszcze umowie UE-Kanada (CETA). Parlamenty Francji, Austrii i Holandii ogłosiły, że nie zgodzą się na umieszczenie arbitrażu inwestycyjnego w umowach transatlantyckich. Podobne zastrzeżenia wyrazili też premierzy i ministrowie ds. handlu niektórych krajów UE. Na niebezpieczeństwa związane z arbitrażem zwracał uwagę również wicepremier Morawiecki w swoich ostatnich wystąpieniach.

W ocenie skutków regulacji, dokumencie przygotowanym przez MSP czytamy m.in. o tym, że przeprowadzone przez Komisję Europejską w 2014 r. konsultacje społeczne pokazały, iż system arbitrażu budzi niepokój. Ministerstwo wskazuje, że organizacje pozarządowe w UE postrzegają ISDS jako zagrożenie dla demokracji, finansów publicznych i porządku społecznego.

Według stanu na koniec 2015 r. Polska była pozywana przez zagranicznych inwestorów na łączną kwotę ok. 10,5 mld złotych. Niektóre firmy skarżące Polskę pochodzą z Cypru i Luksemburga, czyli krajów wykorzystywanych w procederze unikania podatków przez korporacje. Największe pojedyncze odszkodowanie, które dotychczas wypłaciła Polska, dotyczyło firmy Eureko i kosztowało skarb państwa ok. 9 mld złotych.

Pomimo niedawnych reform zaproponowanych w systemie arbitrażu, jego istota pozostaje taka sama: międzynarodowe korporacje mają w Polsce przywileje, których w ich własnym kraju nie mają firmy polskie. Stawia to rodzime firmy w gorszej sytuacji, a obywatelki i obywateli naraża na to, że państwo będzie wycofywało się z ważnych regulacji - podkreśla Wojtalik.

Mechanizm ISDS został wpisany do ok. 60 umów bilateralnych (BIT) zawartych przez Polskę z różnymi krajami, w tym także unijnymi. Komisja Europejska apelowała już do krajów członkowskich Unii, by wypowiedziały te umowy pomiędzy sobą, ponieważ stoją one w sprzeczności z unijnym prawem. Ewentualne wpisanie ISDS do mega-umowy pomiędzy Unią Europejską a USA przypieczętowałoby jego użycie przeciwko rządom europejskim na dziesięciolecia. Jakakolwiek renegocjacja tej umowy wymagałaby bowiem zgody wszystkich państw członkowskich Unii oraz Komisji, byłaby więc praktycznie niemożliwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Informacja prasowa

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.