W tym roku nad Bosforem były już cztery ataki terrorystyczne. Czy pieniądze są tu jeszcze bezpieczne? O ile do niedawna głównym powodem spowalniającym napływ inwestycji były kwestie czysto ekonomiczne, o tyle teraz czynnikiem, który trzeba brać pod uwagę, jest spadający poziom bezpieczeństwa.
Nie licząc incydentów związanych z walkami z kurdyjską partyzantką, które mają miejsce w południowo wschodniej części kraju, od początku tego roku w Turcji doszło już do czterech poważnych aktów terroru. W styczniu związany z Państwem Islamskim zamachowiec-samobójca wysadził się w historycznej części Stambułu, zabijając 13 osób. W lutym kurdyjscy bojownicy zdetonowali w centrum Ankary ładunek wybuchowy koło autobusu wiozącego wojskowych oraz cywilnych pracowników sił zbrojnych, wskutek czego zginęło 29 osób. Przed niespełna dwoma tygodniami samochód pułapka eksplodował w centrum Ankary koło autobusu miejskiego, powodując śmierć 37 przypadkowych osób, zaś w zeszłym tygodniu związany z Państwem Islamskim zamachowiec samobójca zdetonował ładunek na jednej z głównych ulic Stambułu, zabijając cztery osoby. Co istotne, wszystkie te ataki miały miejsce w centrum miasta, w rejonach licznie odwiedzanych przez cudzoziemców – w obu stambulskich zamachach ofiarami śmiertelnymi byli właśnie obcokrajowcy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.