Koleją dużych prędkości dotrzemy do sąsiednich krajów. Ile zajmie podróż do Wilna i do Pragi?

Pociąg Pendolino
Pociąg PendolinoShutterstock
18 marca 2025

Jest szansa, że w kolejnej dekadzie szybkim pociągiem będzie można pojechać z Warszawy do Wilna i do Pragi. Bruksela obiecuje dofinansować inwestycje transgraniczne. Najpierw koleją dużą prędkości połączymy się z Litwą.

W Europie sieci kolei dużych prędkości to na razie głównie systemy wewnątrz państw. Tak jest w Hiszpanii, we Francji czy we Włoszech. Ze stolic europejskich szybkimi pociągami dotąd udało się połączyć Londyn z Paryżem i Brukselą oraz te dwa ostatnie miasta. Na tych trasach kolej stała się atrakcyjną alternatywą dla samolotów. Od grudnia 2024 r. szybkie pociągi spółki Euro Star połączyły Paryż z Berlinem. W tym przypadku czas przejazdu (osiem godzin) i cena biletów (200 euro w obie strony) nie mogą być jednak konkurencją zwłaszcza wobec tanich linii lotniczych. Europejska sieć szybkich połączeń kolejowych ma się rozrastać. Także w naszym regionie. Do połowy lat 30. ma powstać trasa Praga–Drezno, na której pociągi mają się rozpędzać do 320 km/h. Jest szansa, że także Polska sukcesywnie będzie się łączyć z sąsiadami w ten sposób. – Realizacji transgranicznych połączeń dużych prędkości pomoże w najbliższych latach fundusz „Łącząc Europę” – powiedział na wczorajszym Kongresie Kolei Dużych Prędkości w Łodzi Herald Ruijters, zastępca szefa DG MOVE, unijnej dyrekcji ds. transportu.

Kiedy szybka kolej dotrze na Litwę?

Najszybciej mamy szansę połączyć się z krajami bałtyckimi. Wreszcie na dobre rozkręca się budowa flagowej inwestycji dla tych krajów – Rail Baltiki, która ma też pełnić rolę militarną. Realizacja trasy łączącej Tallin, Rygę, Wilno z Polską złapała kilkuletni poślizg, do czego przyczyniły się m.in. kłopoty z wyborem wykonawców czy z projektowaniem. Marko Kivila, szef odpowiedzialnej za inwestycję spółki Rail Baltica, twierdzi, że wciąż aktualnym terminem ukończenia trasy jest rok 2030. W naszym Ministerstwie Infrastruktury oceniają jednak, że realną datą jest 2035 r. Jednocześnie postępuje realizacja trasy po polskiej stronie. Zakończyła się przebudowa odcinka z Warszawy do Białegostoku, gdzie czas podróży udało się skrócić do 90 min. Teraz trwa przetarg na modernizację odcinka z Białegostoku do Ełku. Warta nawet 6 mld zł inwestycja powinna zostać ukończona w 2029 r. Pociągi mają tam się rozpędzać do 200 km/h. W 2026 r. będzie ogłoszony przetarg na realizację ostatniego odcinka trasy – z Ełku przez Suwałki do granicy z Litwą w Trakiszkach. Ten odcinek ma przebiegać nowym śladem, a pociągi rozpędzą się tam do 250 km/h. Realnie może on zostać ukończony na początku kolejnej dekady. Po zakończeniu prac po obu stronach granicy czas przejazdu z Warszawy do Wilna ma się skrócić do 4 godz. 10 min (teraz wynosi 8 godz. 30 min). Zarządcy torów w Polsce i na Litwie chcą wcześniej sukcesywnie skracać czas przejazdu. Szef spółki zarządzającej torami w tym ostatnim kraju zapowiedział, że do 2028 r. zostanie gruntownie zmodernizowany tor o europejskim rozstawie z Trakiszek do Kowna. Polska w ciągu kilku lat chce zaś zelektryfikować odcinek z Sokółki przez Suwałki do Trakiszek.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.