Woś: Sprawiedliwe nierówności? Wolne żarty

Rafał Woś dziennikarz DGP
Rafał Woś dziennikarz DGPDziennik Gazeta Prawna
21 sierpnia 2015

Nawet zagorzali apologeci kapitalizmu przyznają, że generuje on nierówności. Tłumaczą przy tym, że nierówności są uzasadnione. Ich zdaniem przedsiębiorca ma prawo zarabiać wielo-wielo-wielokrotnie więcej od pracownika. Bo w końcu to on poniósł największe ryzyko związane z prowadzeniem biznesowej działalności. Niby tak, ale...

Ale na jakiej podstawie tak twierdzimy? – pyta przewrotnie brytyjski publicysta Chris Dillow na swoim blogu o uroczej nazwie „Stumbling & Mumbling”. Zacznijmy od początku. By biznes się kręcił, ktoś musiał go rozkręcić. Ale nie oszukujmy się jednak. Nie we wszystkich przypadkach musiało się to wiązać z podjęciem dużego ryzyka. O tym, czy ktoś stanie się przedsiębiorcą, decyduje przecież głównie dostęp do kapitału. A więc w gruncie rzeczy przypadek. Wynikający najczęściej z urodzenia (jak to mawiał Jan Kulczyk?, „Podstawa w biznesie to dobrze wybrać sobie rodziców”). Albo z pochodzenia (Amerykanin ma x-krotnie większe szanse na biznesowy sukces niż mieszkaniec Malawi). Albo nawet z fazy cyklu koniunkturalnego (w czasie kryzysu o kredyt trudniej). Pomysł – wbrew temu, co twierdzą zatwardziali liberałowie – liczy się dopiero w drugiej kolejności. Zwłaszcza że zdecydowana większość biznesów to imitacje i ulepszanie produktów i usług już istniejących. A nie żadne zapierające dech w  piersiach przełomowe innowacje, jakich świat jeszcze nie widział.

Pozostało 68% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.