Polskie firmy ruszają na e-papierosową wojnę z Wielką Brytanią

E-papierosy
Polscy producenci nie obawiają się też wojny cenowej. Jak podpowiadają, jest ona możliwa tylko w jednym przypadku, gdy zagraniczni gracze zdecydują się na strategię dumpingową. ShutterStock
21 maja 2014

Globalni tytoniowi gracze zajmują pozycje na dynamicznie rosnącym rynku, który podbiera im klientów. Nasze firmy tworzą przyczółki poza Polską.

1790126-e-papierosy.jpg
Rośnie sprzedaż elektrycznych papierosów

W e-paleniu jesteśmy prawdziwą potęgą. Według wyliczeń branży w Polsce jest już 1,5 mln użytkowników elektronicznych papierosów. Jeszcze w grudniu 2013 r. Stowarzyszenie na rzecz e-palenia szacowało ich liczbę na 1,2 mln. Tempo imponujące, zważywszy, że w ciągu dwóch dekad liczba palaczy zmniejszyła się o ok. 4 mln osób, do 8,5 mln. 1,2 mld zł, na które szacowana jest obecnie wartość e-tytoniowego rynku w Polsce, to wciąż niewiele w porównaniu z ponad 20 mld wydawanymi na tradycyjne papierosy, ale już nikt chyba nie ma wątpliwości, jaki jest kierunek zmian. Nie tylko w Polsce przybywa użytkowników e-papierosów. Podobne wzrosty są notowane we Włoszech. W Wielkiej Brytanii w rok potroiła się liczba ich użytkowników. Jak doniósł dziennik „The Guardian”, z 700 tys. w 2012 r. wzrosła do 2 mln w 2013 r.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.