Autopromocja

Kropiwnicki: Nie warto się spieszyć ze zmianą stóp

Jerzy Kropiwnicki
Jerzy KropiwnickiNewspix / MATEUSZ TRZUSKOWSKICYFRASPORT
17 lutego 2016

- Nowa Rada Polityki Pieniężnej będzie bardzo ostrożna. Zobaczycie państwo, że członkowie rady bardzo starannie punktowali różne ważne okoliczności, które doprowadziły do tej decyzji, która jest już powszechnie znana, czyli że nie zmieniamy tego, co jest - mówi Jerzy Kropiwnicki, członek RPP.

Nie wiem, jaki gatunek ptactwa to będzie, ale na pewno będzie bardzo ostrożna. Na to przynajmniej wskazuje ostatnie posiedzenie. Zobaczycie państwo, że członkowie rady bardzo starannie punktowali różne ważne okoliczności, które doprowadziły do tej decyzji, która jest już powszechnie znana, czyli że nie zmieniamy tego, co jest.

Sytuacja rozwija się bardzo dynamicznie. Na terenie Stanów Zjednoczonych, które były uważane za pewniaka i lokomotywę wzrostu, nastąpiło zagrożenie koniunktury. Mamy także obniżenie tempa wzrostu w Chinach oraz recesję w Brazylii. Każda z tych rzeczy z osobna może nie miałaby takiego znaczenia, ale połączone muszą wzbudzać zainteresowanie. Do tego dochodzą do pewnego stopnia pozytywne, do pewnego stopnia niepokojące wydarzenia na rynku paliw. Można powiedzieć, że zniżka ich cen, korzystna z punktu widzenia kosztów produkcji, jest jednocześnie czymś nie najlepszym z punktu widzenia gospodarek, które na tych źródłach energii żyją.

To będzie zależało od trzech czynników. Po pierwsze od tego, jaka będzie chłonność wewnętrzna. Nasza gospodarka jak do tej pory była bardzo silnie uzależniona od popytu wewnętrznego. On nie tylko stabilizuje, lecz także dynamizuje nasz wzrost gospodarczy. Na ten obszar korzystnie będą działały m.in. decyzje związane z projektem 500+. Drugi element to popyt Unii Europejskiej, a w szczególności Niemiec, na polskie produkty. Trzecia kwestia to chłonność rynku Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza jeśli w tym czasie dojdzie do pełnego otwarcia w kwestii porozumienia o wolnym handlu między Unią a USA.

Zawsze może być trochę lepiej. Gdybym miał się zakładać, to typowałbym, że będzie to co najmniej tyle.

Na takie pytanie nie mogę odpowiadać. Nawet mi nie wypada.

Tak, ale trzeba pamiętać, że tego rodzaju stwierdzenia mają znaczenie faktotwórcze. Mogę tylko wyrazić zadowolenie, że ustępująca rada pozostawiła margines w obie strony.

Podczas ostatniej debaty wszyscy członkowie RPP stwierdzili, że w kwestii zmiany stóp procentowych nie warto się spieszyć z decyzją. Trzeba pamiętać, że czynniki deflacyjne leżą nieco poza obszarem, który podlega regulacji przez radę. Mamy tutaj także czynniki zewnętrzne – wspomniane ceny paliw oraz obniżki cen żywności w wyniku kontrsankcji ze strony Rosji.

Myślę, że jest to problem dla ministra finansów, a nie dla Rady Polityki Pieniężnej.

Znaczenie mają, ale to, co i jak należy zrobić, to już problem ministra finansów i pana premiera Morawieckiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.