Załogi Makoszów w Zabrzu i Krupińskiego w Suszcu bronią zakładów przed likwidacją. W Suszcu górnicy chcą blokować drogi, w Zabrzu – okupować kopalnię pod ziemią (planowano to na środę wieczorem). Natomiast dziś pojawią się w Sejmie.
Zdaniem związkowców z Makoszów ich kopalnia została potraktowana gorzej, bo inne zagrożone (Brzeszcze, Bobrek, Piekary) dostały inwestora, a Makoszowy nie. Przy współpracy władz Zabrza udało się go znaleźć, ale oferta została odrzucona. – Nasza oferta nie została poważnie potraktowana, mimo że mieliśmy oferenta, który zaproponował zwrot pomocy publicznej i podtrzymanie pracy zakładu, a także zakup minimum 1 mln ton węgla rocznie – mówi Grzegorz Pluczyk z firmy Techfin, która pośredniczyła w szukaniu inwestora. – Spotkania m.in. z wiceministrem energii Grzegorzem Tobiszowskim nie przyniosły efektów. Nie ma więc sensu ponawiać oferty – tłumaczy. Chętna firma chciała w ciągu 10 lat zwrócić 265 mln zł pomocy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.