Górnicy kontra rząd: Śląsk stanie jeszcze przed świętami. Protesty mogą wymknąć się spod kontroli

węgiel kamienny, surowce
węgiel kamienny, surowceShutterStock
14 grudnia 2016

Protestujące przeciwko likwidacji swoich zakładów załogi kopalń Krupiński i Makoszowy otrzymały pełne poparcie NSZZ „Solidarność”. – To początek rozwodu z PiS – przyznają związkowcy. Jeśli protesty „zejdą pod ziemię” i zastopują pracę, nie wyjedzie węgiel wart dziesiątki mln zł. Zatrzymanie wydobycia na dobę w jednym zakładzie oznacza ok. 1,5–2 mln zł utraty przychodów. Problem może dotyczyć wszystkich spółek węglowych na Śląsku.

Nim zaczną się okupacje kopalń, górnicy planują pikiety pod biurami i domami posłów PiS oraz głodówkę, ale też uliczne marsze na Śląsku i przyjazd do Warszawy. Szczegółów nie zdradzają, mówią, że to „świąteczna niespodzianka”. Jak ustaliliśmy, już w piątek w Zabrzu odbędzie się pierwsza demonstracja. Potem będą w kolejnych śląskich miastach. Wcześniej, bo w czwartek, górnicy pojawią się w Sejmie – na razie pokojowo, podczas obrad parlamentarnego zespołu ds. górnictwa.

Pozostało 62% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.