Tradycyjnie kończę grudzień przyznaniem mojego subiektywnego tytułu Ekonomisty Roku 2018. Tym razem otrzyma go dobrze znany (choć w Polsce bardzo nielubiany) brodaty autor „Kapitału”.
To nie pierwszy raz, gdy tytuł trafia do postaci nieżyjącej. Już w pierwszej edycji nieformalnego konkursu (2013) uhonorowałem nim zmarłego w 1970 r. Michała Kaleckiego. Potem laureatami byli: Thomas Piketty (2014), Janis Warufakis (2015), Dani Rodrik (2016) oraz Anthony Atkinson, Simcha Barkai i Branko Milanovic (2017). Z odbiorem nagrody nie ma zazwyczaj problemu, bo nie wiąże się ona z żadnymi apanażami. Dla bezpieczeństwa staram się też nie kłopotać nimi samych nagrodzonych. No, chyba że czytają DGP. Ekonomista roku to wyróżnienie dla tego autora, którego teksty najmocniej inspirowały niżej podpisanego oraz innych dziwaków śledzących na bieżąco nowinki ekonomicznej debaty po obu stronach Atlantyku.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.