Przez kilka ostatnich lat dominował przekaz, że biedni biali (nazywani „white trash”, białe śmieci) są największymi ofiarami neoliberalnego turbokapitalizmu w USA. Jednak nowa praca Edwarda Wolffa z Uniwersytetu Nowojorskiego przeczy temu przekonaniu.
Zastosowane przez niego podejście jest ciekawe, bo nie skupia się na tym, co zazwyczaj – na nierównościach dochodowych. Wolff uwzględnia inne składniki szeroko rozumianego bogactwa osobistego, czyli – przekładając na popularny w polskiej publicystyce język socjologiczny – patrzy na różnego rodzaju kapitały. Nie tylko finansowy, ale też emerytalny, dostęp do usług państwa opiekuńczego, jakość mieszkania i poziom zadłużenia. Dopiero traktując to wszystko zbiorczo, Wolff zaczyna porównywać, jak zmieniał się dobrobyt słabiej sytuowanych mieszkańców Ameryki ze względu na ich kolor skóry.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.