Źle się dzieje w Wojsku Polskim. Odejście Antoniego Macierewicza nic nie zmieniło

wojsko polskie żołnierz
Pomijając zbyt mały budżet, to od lat poważnym problemem Wojska Polskiego jest procedura pozyskiwania sprzętu. Powoduje ona, że system stał się skrajnie niewydolny. ShutterStock
9 czerwca 2018

Ci, którzy myśleli, że odejście Antoniego Macierewicza z MON uzdrowi armię, srogo się zawiodą. W wojsku było i jest marnie. A wiele wskazuje na to, że może być jeszcze gorzej.

Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej, znany był z obiecywania rzeczy niemożliwych. Dlatego jego zapowiedzi szybkiego kupna śmigłowców Blackhawk (wciąż nie ma umowy dla wojska, dwa kupiła ostatnio policja), dostawy baterii Patriotów do obrony powietrznej w 2019 r. (najpewniej będzie to dopiero 2022 r.) czy powiększenia liczebności wojska do 200 tys. można włożyć między bajki. Tak między opowieści o Smoku Wawelskim i sierotce Marysi.

Nie zmienia to faktu, że kilka poważnych kontraktów w czasie jego urzędowania jednak podpisano (m.in. sfinalizowano przygotowaną jeszcze za rządów PO–PSL umowę na dostawę armatohaubic Krab), a zawartą w marcu umowę na kupno Patriotów, najkosztowniejszej w historii Wojska Polskiego, wynegocjowano pod nadzorem jego zastępcy, również odwołanego w styczniu, Bartosza Kownackiego. Jednak mimo tych umów żołnierze nie mogą się spodziewać, by w ich ręce w najbliższych latach trafiła większa ilość nowoczesnego uzbrojenia. Obecny minister obrony Mariusz Błaszczak wygląda tak, jakby został wyznaczony do roli, której nie chce pełnić. Można powiedzieć, że schował głowę w piasek. Poza medialnym spiciem śmietanki, czyli podpisaniem umowy na Patrioty, jego najgłośniejszym planem są „ławki niepodległości”, mające być formą uczczenia 100-lecia niepodległości Polski. Biorąc pod uwagę, że Błaszczak kieruje kluczowym dla bezpieczeństwa kraju resortem obrony, a nie ministerstwem spacerowania i wypoczynku, projekt ten jest godny kabaretowego serialu „Ucho prezesa”. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane