Koniec z atrakcyjną reklamą sponsorów telewizyjnych programów. Zamiast filmików i animacji będzie tylko nudna plansza z logo firmy.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zamierza ukrócić coraz bardziej wymyślne sposoby stacji telewizyjnych na wydłużanie ograniczanego czasu reklamowego. „Producent serków zaprasza na prognozę pogody”, „Serial obejrzeli państwo dzięki firmie wytwarzającej najbardziej aromatyczną kawę” – to hasła, którymi codzienne bombardują nas stacje telewizyjne.
Na zwykłym pokazywaniu logo sponsora się nie kończy. Ośmiosekundowe zapowiedzi sponsorowanych audycji po cichu zamieniły się w skrócone wersje standardowych 30-sekundowych reklamowych spotów. I nie podlegają ograniczeniom czasowym jak te emitowane w zwykłych blokach reklamowych. Bloki nie mogą zająć więcej niż 12 minut na godzinę.
Najnowsze rozporządzenie KRRiT ma zmienić tę praktykę. Sponsor będzie pokazywany krócej i mniej atrakcyjnie. Stacja będzie mogła jedynie przez 5 sekund pokazać planszę z logo firmy. Zakazane będą filmiki czy animacje. – Musieliśmy zmienić prawo, bo inaczej groziłyby nam olbrzymie kary – mówi szef rady Witold Kołodziejski. Karami zagroziła nam Komisja Europejska. Z wyliczeń unijnych urzędników wynikało bowiem, że Polska jest w czołówce krajów, które emitują najwięcej reklam. – To dlatego, że Bruksela przyjęła inną metodologię – tłumaczy Kołodziejski. Zliczono nie tylko ustawowy ograniczony czas reklam, ale też czas, w którym stacje pokazują sponsorów. I w specjalnym raporcie dotyczącym reklamy w mediach elektronicznych Komisja Europejska orzekła, że tak dalej być nie może.
Termin na przysyłanie opinii do projektu rozporządzenia minął w piątek. Większość z nich była negatywna. – Jeśli te przepisy wejdą w życie, sponsoring jako powszechna forma promocji może całkowicie zniknąć – utyskuje rzecznik prasowy telewizji Polsat Tomasz Matwiejczuk. Argumentuje, że przekaz w postaci nieruchomej planszy jest mało atrakcyjny, dla widza niezauważalny, więc klienci będą z niego rezygnować. A to dla stacji oznacza olbrzymie straty.
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-05-24 10:00)
Moze byc i wiecej plansz jesli beda pokazywane czesciej ale w krotszych odcinkach czasowych
2: YOSSARIAN z IP: 85.193.200.* (2010-05-24 11:52)
Nie mam nic przeciwko temu, by ograniczenia reklamowe wykańczały stacje TV, mimo iż dzięki wydłużonym reklamom przestałem praktycznie oglądać wszystkie programy. Pazerność głupoty reklamowej przekroczyła granice zdrowego rozsądku. I wyszło to na dobre...dla mnie.Wiśta wio, w plener!
3: TiS z IP: 83.19.120.* (2010-05-25 10:38)
Tia zbankrutują, nie ma co. W krajach zachodnich, japonii etc jest to zdaje się powszechne i jakoś żyją.
Po prostu "w *** się poprzewracało".

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.