W drugiej czwartkowej serii treningowej na skoczni w Whistler Adam Małysz wylądował najdalej ze wszystkich zawodników - na 109,5 m i pobił nieoficjalny rekord skoczni - 108 m należący od środy do Stefana Huli.
Po skoku Małysza obniżono belkę startową. Gregor Schlierenzauer uzyskał w tych warunkach 102 metry, a pół metra dalej wylądował Simon Ammann.
Treningi odbywały się przy padającym gęstym, mokrym śniegu. Na pierwszym treningu najdalej skoczył Fin Kalle Keituri - 104,5 m. Adam Małysz osiągnął 102 metry.
Później rozbieg został przez sędziów obniżony i czterech zawodników zajmujących czołowe lokaty w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata nie przekroczyło granicy 100 metrów. Najdalej - na 99,5 m wylądował Szwajcar Simon Ammann. Słabiej niż się można było spodziewać skakali Austriacy. Gregor Schlierenzauer skoczył tylko 92,5 m.
W piątek odbędą się kwalifikacje do sobotniego konkursu olimpijskiego.
1: Polska z IP: 109.243.82.* (2010-02-12 14:24)
Brawo Adam wierze ze jutro bedzie zloto!!! wielkie czasy wrocily :)
2: halu z IP: 88.220.132.* (2010-02-12 16:16)
adam dasz rade
3: ju z IP: 88.220.132.* (2010-02-12 16:16)
adam niekoncz kariery i skacz dalej

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.