Na brytyjskich lotniskach Heathrow i Manchester wprowadzono od poniedziałku skanery ciała wraz z obowiązkiem poddania się tej formie kontroli i sankcją w postaci cofnięcia z lotu w razie odmowy.
Stosowaną w ramach programu pilotażowego możliwość zwolnienia niepełnoletnich od "rozbierającego skanera" rząd odrzucił. Są oni prześwietlani na ogólnych zasadach.
Rozporządzenia te będące następstwem nieudanej próby wysadzenia amerykańskiego samolotu na trasie z Amsterdamu do Detroit przez Nigeryjczyka Umara Farouka Abdulmutallaba, skrytykowali obrońcy praw człowieka i prywatności:
"Podróżni mający opory przed tą formą rewizji osobistej nie powinni być stawiani przed przymusowym wyborem pomiędzy zachowaniem osobistej godności i wejściem na samolot. Rząd twierdzi, że chroni wolne społeczeństwo, ale dopuszcza się inwazji w naszą prywatną sferę życia" - powiedział dyrektor lobby Big Brother Watch Alex Deane.
1: n z IP: 213.25.175.* (2010-02-02 22:06)
Dobrze ze sa wlasnie takie skanery cial zwieksza to bezpieczenstwo podroznych.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.