Pilot z misji w Azowstalu: Wiedzieliśmy, że w 90 proc. przypadków zginiemy

Zakłady Azowstal w Mariupolu
Zakłady Azowstal w MariupoluShutterStock
2 czerwca 2022

Wszyscy byliśmy świadomi tego, że w 90 proc. przypadków zginiemy; w tym samym momencie przychodziła jednak refleksja, że musimy zawieźć pomoc i zabrać stamtąd rannych, dlatego podejmowaliśmy ryzyko - wspominał ukraiński pilot wojskowy, uczestnik misji do oblężonych zakładów Azowstal w Mariupolu, w rozmowie opublikowanej w czwartek przez ukraińskie wojska lądowe.

" - opowiadał pilot. Zapis rozmowy zamieszczono na profilu wojsk lądowych Ukrainy na Facebooku.

Jak zauważył, tylko w pobliżu oblężonych zakładów Azowstal znajdowały się trzy rosyjskie zestawy obrony przeciwlotniczej. "- mówił uczestnik misji.

- relacjonował.

Pilot podkreślił, że przed realizacją misji wszyscy jej uczestnicy podpisali dokumenty, że są świadomi ryzyka i godzą się na udział w tym przedsięwzięciu.

powiedział pilot.

Wcześniej, 25 maja, szef ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Kyryło Budanow poinformował, że do obleganego przez siły rosyjskie kombinatu Azowstal w Mariupolu wykonano siedem misji powietrznych z dostawami broni i żywności. W misjach uczestniczyło w sumie 16 śmigłowców Mi-8, z których siłom rosyjskim udało się zestrzelić dwa. Do Azowstalu, wówczas ostatniego punktu ukraińskiego oporu w Mariupolu, oprócz broni, amunicji i żywności dostarczono leki oraz 72 żołnierzy pułku Azow.

Szef wywiadu nie sprecyzował, ile osób poniosło śmierć podczas tych misji ani kiedy do nich doszło. Wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski w wywiadzie z okazji trzeciej rocznicy objęcia urzędu powiedział, że w trakcie operacji zginęło "bardzo wielu lotników". (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.