Reklama

Unia Europejska wraz ze Stanami Zjednoczonymi nałożyły na Rosję w lipcu 2014 roku sankcje gospodarcze wymierzone w jej sektor energetyczny, bankowy i obronny. Borrell dał do zrozumienia, że możliwe jest przyjęcie kolejnych sankcji w przypadku próby inwazji Rosji na Ukrainę.

„Jesteśmy w trybie odstraszania” – powiedział dziennikarzom Borrell, wchodząc do budynku Rady w Brukseli na spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE.

„W każdym razie wyślemy jasny sygnał, że jakakolwiek agresja na Ukrainę będzie kosztować Rosję. Wspólnie z USA i Wielką Brytanią badamy, jakie (sankcje - PAP) mogą być, kiedy i jak, w skoordynowany sposób" - powiedział pytany o możliwość nałożenia sankcji.

Borrell wskazał, że najważniejszym tematem spotkania szefów MSZ w Brukseli będzie sytuacja na Ukrainie i rosyjska rozbudowa sił zbrojnych na granicy z tym krajem. Podkreślił, że jakikolwiek atak Rosji na Ukrainę będzie dla Moskwy "bardzo kosztowny".

Dyplomaci unijni powiedzieli Agencji Reutera, że dyskusja dotyczy potencjalnego stopniowego zwiększania sankcji, począwszy od możliwych zakazów podróży i zamrożenia aktywów wobec członków rosyjskiej elity politycznej, a skończywszy na zakazie wszelkich powiązań finansowych i bankowych z Rosją.

Łukasz Osiński (PAP)