Eksperci, którzy przybyli na prośbę litewskiego rządu, przez dwa tygodnie będą analizowali sytuację związaną z agresją hybrydową, a następnie przedstawią Litwie i całemu Sojuszowi Północnoatlantyckiemu rekomendacje, jak zapewnić skuteczniejszą walkę z takimi zagrożeniami.

„NATO monitoruje sytuację na granicy litewsko-białoruskiej" - powiedział Michaelis Ruehle, szef zespołu ekspertów NATO, cytowany w komunikacie ministerstwa obrony Litwy. Jak dodał, sytuacja ta "wywiera presję na naszych sojuszników - Litwę, Łotwę i Polskę”.

Minister obrony narodowej Arvydas Anuszauskas wskazuje, że „uruchomienie natowskiego zespołu wsparcia antyhybrydowego pokazuje, że sojusznicy odpowiedzialnie oceniają kontekst geopolityczny Litwy i przygotowują się na ewentualny incydent”.

Reklama

„Mamy do czynienia z hybrydową agresją reżimu (Alaksandra) Łukaszenki na Litwę” – przypomina w komunikacie minister i podkreśla, że „przybycie zespołu NATO jest ważne nie tylko w rozwiązywaniu problemów spowodowanych agresją hybrydową”. „Jest to też demonstracja, że w tej walce nie jesteśmy sami. Mamy sojuszników, z którymi ściśle współpracujemy i na których możemy polegać w sytuacjach kryzysowych” – oświadczył Anuszauskas.

Ogólna liczba osób, które nielegalnie przekroczyły w tym roku granicę litewsko-białoruską, wynosi już prawie 4200. W całym 2020 roku zatrzymano jedynie 81 migrantów. Minionej doby litewscy pogranicznicy na granicy z Białorusią zawrócili około 30 nielegalnych migrantów.

Niepokój wzbudzają też rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe Zapad-2021, które rozpoczną się w najbliższy piątek i będą się odbywały m.in. przy granicy z Litwą i Polską.