Nie milkną echa poniedziałkowej publikacji brukselskiego portalu EUobserver.com, który ujawnił nagranie z 2012 r., na którym szef białoruskiego KGB gen. Wadzim Zajcau omawia z dwoma oficerami możliwość mordowania przeciwników politycznych Alaksandra Łukaszenki. Ujawnione we wtorek dokumenty wskazują, że Zajcau natychmiast padł ofiarą przecieku, co mogło być powodem jego odwołania.
Jedną z osób, której zabicie rozważano, był płk Aleh Ałkajeu, mieszkający na emigracji w Niemczech były szef aresztu śledczego w Mińsku. Ałkajeu kilka lat wcześniej ujawnił mechanizm mordowania opozycjonistów na przełomie 1999 i 2000 r., nazywając osoby odpowiedzialne za zabicie czterech osób, dokładnie opisując całą sprawę w wydanej także w Polsce książce „Ekipa do zabijania”. Redaktorem „Ekipy…” był dziennikarz Pawieł Szaramiet. Oficerowie na nagraniu rozmawiali m.in. o podłożeniu bomby pod jego samochodem – dokładnie w ten sposób Szaramiet został zamordowany w Kijowie w 2016 r. O szczegółach sprawy pisaliśmy we wtorkowym numerze DGP.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.