Lider populistyczno-prawicowej AfD Tino Chrupalla oraz główny kandydat partii w wyborach do parlamentu Saksonii-Anhaltu Ulrich Siegmund zaśpiewali hymn NRD na spotkaniu z mieszkańcami miasta Dessau-Rosslau - napisał w środę portal tygodnika „Der Spiegel”. Dopiero potem politycy odśpiewali hymn Niemiec.
Pieśń „Powstając z ruin” z czasów dyktatury NRD zaintonował na zakończenie wtorkowego panelu dyskusyjnego satyryk Uwe Steimle, znany z nostalgicznego podejścia do tematów związanych z Niemcami Wschodnimi.
Odśpiewanie hymnu NRD miało być żartem
Jak wynika z nagrania ze spotkania, Chrupalla poprosił go wcześniej o odśpiewanie hymnu Niemiec, a gdy Steimle zaczął śpiewać hymn NRD, współprzewodniczący AfD próbował interweniować. Szybko jednak zrezygnował, gdy satyryk niewzruszenie śpiewał dalej, a następnie obaj politycy AfD, uśmiechając się, częściowo wspólnie z uczestnikami spotkania śpiewali pieśń dawnej NRD.
Steimle bronił swojego wyboru, twierdząc, że tekst ten jest „tak wspaniały i każde słowo jest prawdziwe, jakby dotyczyło dnia dzisiejszego”. - Należymy do siebie, jesteśmy Niemcami, koniec dyskusji - oświadczył satyryk. Dopiero potem hymn Niemiec zaintonował Chrupalla i dołączył do niego Steimle.
CDU komentuje odśpiewanie hymnu NRD podczas imprezy AfD
Śpiewanie hymnu NRD przez polityków populistyczno-prawicowej partii skrytykowała chadecka CDU. Szef Urzędu Kanclerskiego Thorsten Frei powiedział w środę telewizji Welt, że „uważa to za wyjątkowo niepokojące”. Według niego dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w której politycy wiążą to z przesłaniem politycznym. Frei zaapelował, by na wschodzie i zachodzie Niemiec „podkreślać to, co wspólne”.
Wydarzenie z Saksonii-Anhaltu wpisuje się w serię sytuacji, w których politycy AfD nawiązywali do dwóch niemieckich dyktatur: nazistowskiej i NRD. W dniach 3-4 lipca partia zorganizowała zjazd w Erfurcie w setną rocznicę zjazdu założycielskiego nazistowskiej NSDAP w Weimarze. Media odczytały to jako celowy zabieg AfD, choć kierownictwo partii oficjalnie odrzuciło to porównanie.
Część polityków AfD, w tym radykalny lider struktur partii w Turyngii Bjoern Hoecke, regularnie wygłasza wypowiedzi w duchu relatywizmu historycznego. Hoecke krytykuje niemiecką kulturę pamięci o zbrodniach nazistowskich, podkreślając, że Niemcy byli także ofiarami II wojny światowej. Został też skazany za używanie hasła nazistowskich paramilitarnych bojówek SA „Wszystko dla Niemiec”.
We wrześniu w Saksonii-Anhalcie odbędą się wybory do regionalnego parlamentu. Według sondażu z początku lipca AfD, która liczy na przejęcie władzy w pierwszym landzie, cieszy się poparciem 41 proc. wyborców, zdecydowanie wyprzedzając CDU (23 proc.) i Lewicę (13 proc.). Byłby to najlepszy wynik partii w wyborach landowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu