Prezydent Andrzej Duda zapowiedział we wtorek w TV Republika, że dopóki będzie pełnił swój urząd, nie podpisze nominacji ambasadorskiej do USA dla Badana Klicha. Podkreślił, że nie będzie także jego podpisu pod nominacją dla Ryszarda Schnepfa, ani innych członków Konferencji Ambasadorów RP.
Zmiany na stanowiskach dyplomatycznych a kontrowersje genealogiczne i polityczne
"Pan minister (SZ) Radosław Sikorski chce odwołać z ambasady w Lizbonie ambasador (Joannę) Pilecką, która jest młodszą krewniaczką rotmistrza Pileckiego, ale bardzo chce wysłać jako polskiego ambasadora pana Schnepfa, którego tata, razem z Sowietami uczestniczył w Obławie Augustowskiej przeciwko Polakom" - podkreślił prezydent.
Kwestionowanie kompetencji kandydatów na kluczowe stanowiska w MSZ
Według niego dziś ważne stanowiska w MSZ "znowu zajmują ludzie, którzy kończyli uczelnię w Moskwie, tzw. MGIMO, i tam byli uczeni jak postępować ze służbami zagranicznymi".
Prezydent wyraża sprzeciw wobec potencjalnego ambasadora do USA
Na uwagę, że do Waszyngtonu ma być wysłany jako ambasador Bogdan Klich, prezydent odparł: "do USA, do największego na świecie mocarstwa militarnego, gdzie bezpieczeństwo i zdrowie prezydenta Stanów Zjednoczonych jest posunięte do kategorii niewyobrażalnej dla Polaków (...) pan Radosław Sikorski z panem (premierem) Donaldem Tuskiem chcą wysłać na ambasadora polskiego do USA człowieka, który był ministrem obrony, kiedy w polskim samolocie rządowym, wojskowym (..) zginął prezydent RP w katastrofie lotniczej, plus jedni z najważniejszych ludzi w państwie".
"Faceta, który by wtedy ministrem obrony narodowej i odpowiadał wtedy za polskie wojsko, oni chcą wysłać do Stanów Zjednoczonych. Przecież to będzie jeden wielki rechot. Nigdy się na to nie zgodzę, dopóki jestem prezydentem jeszcze przez te czternaście miesięcy nigdy nie podpiszę tej nominacji ambasadorskiej" - oświadczył Andrzej Duda. "Ja jej nie podpiszę, bo nie będę kompromitował Polski" - dodał.
Indywidualna ocena kandydatur przez prezydenta
Pytany czy dotyczy to też innych osób, które rząd chce powołać na placówki, prezydent powiedział, że na każdą z tych spraw będzie patrzył odrębnie.
Nieakceptowanie nominacji ze względu na przeszłość kandydatów
Dopytywany, czy "nie zobaczymy także jego podpisu" pod nominacją dla Ryszarda Schnepfa, prezydent odparł: "Nie, nie zobaczymy". "I nie zobaczymy mojego podpisu pod nikim, kto należał do tzw. Konferencji Ambasadorów, bo dla mnie ci ludzie wielokrotnie kompromitowali Polskę i są niegodni tytułów ambasadorów, niegodni są tego, by reprezentować Polskę" - podkreślił Duda. (PAP)
wni/ par/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu