Jak powinien powstawać następny budżet Tuska? Oto recepta na zdrowe finanse

Donald Tusk
Jak powinien powstawać następny budżet Tuska?X.com
18 grudnia 2023

Eksperci pokazują, jak powinien powstawać następny budżet Tuska.

Duże różnice w długu i deficycie według definicji krajowej i unijnej, mnogość funduszy, rozregulowana stabilizacyjna reguła wydatkowa - tak dziś wygląda krajobraz budżetu i całych  finansów publicznych. Na razie nowa większość musi improwizować i tworzyć budżet na 2024 r. w dużej mierze bazując na projekcie, który przygotował rząd PiS, więc trudno mówić o systemowych reformach finansów publicznych. Ale może już myśleć o zmianie budżetowych reguł gry w kolejnych latach.

Co najbardziej martwi ekspertów? 

Patrząc na dane, to przede wszystkim to nadmierny deficyt (2. najwyższy w UE), co może skutkować wszczęciem przez UE wobec Polski procedury nadmiernego deficytu na wiosnę 2024 r. Druga obawa to wysokie rentowności (3. najwyższe w UE) polskich obligacji, przy jednoczesnych bardzo wysokich potrzebach pożyczkowych państwa. Ale dochodzą jeszcze kwestie systemowe, a zwłaszcza nieprzejrzystość budżetu państwa. - To, co dziś nazywane jest “budżetem państwa”, faktycznie nim nie jest - uważa członek RPP Ludwik Kotecki. Jego zdaniem stan finansów publicznych - deficyt, wydatki, dochody, dług publiczny - jest poważny, ale jeszcze nie krytyczny. - Mamy nadmierny deficyt, ale to nie jest koniec świata. Natomiast finanse publiczne jako system są w stanie krytycznym - dodaje.

Jeśli chodzi o budżety państwa na kolejne lata, będzie rosła presja, by odejść od praktyki z ostatnich lat, czyli coraz mniej jasnych finansów. Recepty na to, jak to zrobić, pokazują autorzy opracowania “Stabilny i przejrzysty budżet pod kontrolą obywateli - Plan Naprawczy” -  wspomniani: Ludwik Kotecki i Sławomir Dudek. Analiza  zawiera 30 rekomendacji. - Tymi rekomendacjami tłumaczymy, jak przywrócić przejrzystość finansów publicznych - mówi Sławomir Dudek i wskazuje, że najważniejsze rzeczy to m.in. przywrócenie zgodności planowania budżetowego zgodnie z art. 219 konstytucji czy powołanie, wymaganej przez UE, Rady Fiskalnej, o której w swoim expose wspominał premier Donald Tusk.

Wygaszanie Polski funduszowej 

Rekomendacje mówią m.in. o wygaszaniu Polski “funduszowej” przez włączenie do ustawy budżetowej wszystkich nowych wydatków, które do tej pory były domeną funduszy przy Banku Gospodarstwa Krajowego i w ramach PFR. “Zwiększona skala przenoszenia finansowania zadań publicznych do funduszy pozabudżetowych obsługiwanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego i do Polskiego Funduszu Rozwoju S.A. pozwala na kreowanie niższego deficytu budżetu państwa, niż gdyby finansowanie to odbywało się bezpośrednio z budżetu państwa i wpływało na wzrost długu Skarbu Państwa. Jednak ceną za uzyskanie w ten sposób „sztucznej” wielkości deficytu budżetu państwa, niższej niż rzeczywista nierównowaga finansów publicznych, jest ponoszenie wyższych kosztów obsługi zadłużenia” - piszą autorzy.

Jednocześnie proponują stosowanie w krajowych regułach fiskalnych unijnej definicji długu i jej ujednolicenia z krajową. Chcą także, by zakazać stosowania mechanizmów służących zaniżaniu deficytu budżetu państwa i omijaniu stabilizującej reguły wydatkowej (SRW).  Wymieniają tu takie praktyki jak przekazywanie skarbowych papierów wartościowych zamiast dotacji, czy pożyczki z budżetu państwa czy Funduszu Rezerwy Demograficznej.  

Wyższy próg większości dla zmian zasad w budżecie 

Daleko idącym postulatem jest wprowadzenie wymogu akceptacji zmian w regułach fiskalnych przez 2/3 parlamentu. To radykalna recepta, ale wynikająca z historii reguły, którą wprowadzono w 2014 r. i która od tamtej pory była już wielokrotnie zmieniana. Powodem korekt była chęć rządzącej do niedawna ekipy do zwiększania wydatków ponad limit wynikający z reguły.  Z tym pomysłem może być jednak kłopot, bo wprowadzenie takiej zmiany może albo wymagać zmiany konstytucji, albo napotkać zastrzeżenia konstytucjonalistów, bo takie przypadki większości kwalifikowanych są w ustawie zasadniczej wymienione. A choć można je wprowadzić ustawą, to potem, by zmienić taką większość, wystarczy zwykła nowelizacja ustawy. 

Ciekawym pomysłem jest zmiana akcentu w ustawie budżetowej na deficyt sektora finansów publicznych, deficyt całego budżetu centralnego (wraz z funduszami, agencjami i innymi jednostkami) oraz deficyt podsektora ubezpieczeń społecznych. Obecnie podawany deficyt budżetowy już dawno stracił swoją wartość informacyjną i rozjeżdża się danymi dotyczącymi całego sektora finansów publicznych. Np. w zeszłym roku deficyt budżetowy wyniósł 12 mld zł, gdy ten dla całego sektora, liczony metodą unijną (general government), w 2022 r. ukształtował się na poziomie 115 mld zł, czyli 3,7 proc. polskiego PKB. 

Autorzy proponują także stabilizację prawa podatkowo-składkowego przez wprowadzenie minimalnego vacatio legis, co wymuszałoby odpowiednio długi i rzetelny proces konsultacji. Konieczna jest też regularna ewaluacja systemu w kontekście przejrzystości i skomplikowania. Oba te pomysły są też podpowiadane przez innych ekspertów.  Oprócz tego jest mowa o wzmocnieniu procesu konsultacji czy przywróceniu roli OSR (oceny skutków regulacji).

Interesujący zestaw rekomendacji to wprowadzenie średniookresowych ram budżetowych (ŚRB) oraz integracja procesów planowania wieloletniego i rocznego, czyli wymuszenie patrzenia na te procesy w dłuższej niż dziś perspektywie.

Naprawa w trudnych warunkach

Taki proces naprawy finansów będzie się odbywał w trudnych warunkach. Autorzy zwracają uwagę, że w najbliższych latach czeka nas wiele napięć w związku rosnącą relacją długu do PKB. “Niestety nawet mimo podwyższonej inflacji i „wyrastania długu”, według prognozy przedstawionej w strategii zarządzania długiem w najbliższych latach będziemy się zbliżać z długiem do progu 60 proc. PKB. Aby nie przebić tej wartości, rząd premiera Mateusza Morawieckiego założył w latach 2025-2027 dostosowanie fiskalne na poziomie 1 pp. PKB rocznie. Bez tego dostosowania relacja długu do PKB urosłaby do poziomu ponad 67 proc. I ten fakt może mocno komplikować sytuację. Nawet jeżeli nowe ramy fiskalne pozwalają na łagodniejszą ścieżkę konsolidacji w przypadku krajów o długu poniżej 60 proc., który dodatkowo realizuje inwestycje, w tym inwestycje militarne, to czynnikiem ograniczającym jest właśnie kwestia limitu 60 proc. w przepisach europejskich (oczywiście jest tu stosowana definicja europejska długu publicznego). Kraje, które przekroczą ten limit lub z prognozy będzie wynikać, że będzie on przekroczony, nie mogą liczyć na łagodniejszą ścieżkę dostosowania” - podkreślają autorzy analizy. 

W podsumowaniu Kotecki i Dudek zauważają, że stabilność finansów publicznych jest kluczowa dla zapewnienia zrównoważonego rozwoju gospodarczego, zapewnienia ciągłości dostarczania usług publicznych, utrzymania zaufania inwestorów i unikania kryzysów finansowych, które mogą mieć szkodliwy wpływ na gospodarkę kraju. “Ład ekonomiczny wymaga ładu instytucjonalnego. Realizacja rekomendacji o których mowa w niniejszym policy paper wydaje się nam warunkiem koniecznym zabezpieczenia tej stabilności”- kończą opracowanie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.