Te słowa padają ostatnio nie raz: niby czemu mam(-y) być bardziej wrażliwi (rozumiejący, empatyczni, obiektywni...) niż Oni. Oni to, rzecz jasna, pisowcy.
W pytaniu powyższym, stabilnie podtrzymanym wzruszeniem ramion i oczami wzniesionymi do nieba, wygrywa przekonanie, że zło wypala się złem, a PiS niech się PiS-em odciska. Rozterki moralne de facto służą zaś obecnej władzy. Bo ta władza, szanowny panie, z nami się nie certoli. (Obawiam się, że mniej osób rozumie dzisiaj słowo „certoli” niż inne, które zgrabnie się z nim rymuje, ale zaryzykuję). Szczególny poziom irytacji osiągany jest u rozmówców – kandydatów na demokratyczno-liberalnych Savonarolów – kiedy ktoś krytykuje niskie zachowanie tego czy innego lidera KO, jakieś płaskie żarty wolnościowych retorów, jakieś naiwne w swoim zacietrzewieniu materiały dziennikarskie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.