Prof. Łętowska, była RPO i sędzia TK w stanie spoczynku, o prezydencki projekt, który zakłada m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej i powstanie Izby Odpowiedzialności Zawodowej, pytana była w poniedziałek w TVN24. Jak oceniła, był czas na zrobienie tego, co zaproponował prezydent, "ale mniej więcej, leciutko licząc, jakieś półtora albo dwa lata temu".

Jej zdaniem, "jesteśmy dalej" o co najmniej cztery wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i kilka wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE, dotyczących wymogów wyznaczanych sędziom. Te wyroki - jak dodała - "krok po kroku ścieśniały pole dla politycznego kompromisu".

Zwróciła uwagę, że propozycja prezydenta, dotycząca Izby Dyscyplinarnej, "zakłada rozrzucenie sędziów tej izby po innych izbach Sądu Najwyższego". "Wiemy, że Izba Dyscyplinarna sama w sobie musi być zlikwidowana - dobrze, ale zło dotyczy sposobu kwalifikacji sędziów" - zaznaczyła. W jej ocenie, "ten czynnik kontaminujący rozrzucamy teraz po całym SN".

Reklama

"Wypędzamy diabła Belzebubem. Mamy jakiś fragment nieprawidłowo funkcjonujący, likwidujemy ten fragment, a tkankę zakażoną rozsiewamy po całym SN" - powiedziała profesor. Propozycje prezydenta - jak podkreśliła - "niczego nie rozwiązują, one stwarzają pozór rozwiązania problemu".

Zapytana, czy to, co proponuje prezydent sprawi, że Komisja Europejska odblokuje fundusze dla Polski, Łętowska odparła: "Nie wiem, być może". "Komisja Europejska jest ciałem politycznym i prawdopodobnie też nie chce stawiać spraw na ostrzu noża" - zaznaczyła.

Reklama

"Tyle tylko, że nawet jeżeli politycy w Komisji złapią się tej niteczki, to wcale nie znaczy, że my się pozbywamy, po pierwsze, problemu prawnego, po drugie, że jeżeli wyroki będą zapadały w składach, w których będą zasiadali - mówię dla uproszczenia - tzw. neosędziowie, to one będą niezaczepialne" - powiedziała prof. Łętowska. W jej ocenie, "Strasburg konsekwentnie będzie stał na stanowisku: neosędzia nie spełnia warunków, które Strasburg uznaje dla realizacji prawa do sądu".

Należy jednak rozdzielać - jak podkreśliła - co polityczne, a co prawne. "Ten kompromis może wypalić - prowizorycznie, gdy idzie o sprawy funduszy, ale na pewno nie odpali w tym sensie, że nie załatwi na przyszłość sprawy związanej z wymiarem sprawiedliwości i obsadą SN" - powiedziała prof. Łętowska.

Prezydent Andrzej Duda poinformował o skierowaniu do Sejmu projektu zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym, który zakłada m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej i powstanie Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Zgodnie z prezydencką propozycją spośród wszystkich sędziów Sądu Najwyższego, z wyjątkiem prezesów SN, mają zostać wylosowane 33 osoby, z których prezydent wybierze następnie na pięcioletnią kadencję 11 sędziów do składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej.

Prezydent - prezentując propozycję - wskazywał, że pierwszym jej celem jest "umożliwienie normalnego, rozsądnego funkcjonowania odpowiedzialności zawodowej w zawodach prawniczych, przede wszystkim jeżeli chodzi o osoby, które należą do stanu sędziowskiego". Drugim celem - jak zaznaczył - jest danie rządowi narzędzia do zakończenia sporu z Komisją Europejską i odblokowania Krajowego Planu Odbudowy.(PAP)

Autorka: Agnieszka Ziemska