W kontekście przyjętej w środę przez Sejm nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, premier był pytany w czwartek w Staryni o zgłoszoną przez PSL poprawkę do tej noweli, która umożliwiałaby inwestowanie w polskie media również firmom pochodzącym z państw NATO. Poprawka została jednak odrzucona.

"Proszę zobaczyć na wszystkie kraje, które są krajami członkowskimi NATO, myślę, że każdy jak się zastanowi nad tymi krajami, to jednak dojdzie do wniosku, że czymś innym jest sojusz militarny, czym innym jest sojusz wojskowy, a czym innym jest wspólne prawodawstwo i wspólny obszar gospodarczy" - powiedział premier.

Morawiecki podkreślał jednocześnie, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej i tzw. europejskiego obszaru gospodarczego. "Posługujemy się tymi samymi przepisami prawnymi, działamy w podobnym, jednolitym właściwie porządku prawnym, gospodarczym, dotyczącym swobody przepływu kapitału, swobody lokowania przedsiębiorstw, swobody nabywania części udziałów" - wyliczał. "I w związku z tym mamy swoje przepisy dostosowane" - dodał.

Reklama

Przywołał przy tym przykład Danii, która - jak mówił - parę tygodni temu przyjęła ustawę, w wyniku której to od duńskiego regulatora, od duńskiego rządu zależy, "czy jakiś podmiot z Polski będzie mógł kupić podmiot w Danii". "I to robi Dania, która jest członkiem Unii Europejskiej" - podkreślał premier.

"Wystarczy popatrzeć na rzeczywistość wokół nas i łatwo skonstatować, że doszliśmy do wniosku, że przepisy, które zresztą już były wcześniej, tylko były jednak na tyle nieprecyzyjne, że właśnie ktoś z jakiegoś kraju arabskiego albo z jakiegoś kraju prowadzącego narkobiznes mógłby przyjść do Polski i kupić sobie media spokojnie, bez ingerencji polskiego regulatora" - powiedział premier.

"To nie byłoby normalne, to nie jest normalne poważne państwo" - ocenił. "Tak normalne, poważne państwo nie postępuje, tylko szanuje siebie" - zaznaczył.

Sejm uchwalił w środę późnym wieczorem nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, która zmienia zasady przyznawania koncesji dla mediów z udziałem kapitału zagranicznego i w ocenie opozycji jest wymierzona w Grupę TVN, której udziałowcem jest amerykański koncern Discovery.