Podczas rozmowy w Polskim Radiu 24 posłanka była m.in. pytana o to, czy PSL porozumiało się z PiS w sprawie uchylenia immunitetu prezesowi NIK Marianowi Banasiowi. Te spekulacje wywołały słowa posła Marka Sawickiego, który powiedział, że będzie namawiał Koalicję Polską–PSL, aby uchylić Banasiowi immunitet.

„Plotka to plotka, a pan Marek Sawicki w wywiadzie dla Onetu potwierdził, że to jego prywatna opinia. Nie będziemy rozwiązywać problemów Prawa i Sprawiedliwości, które samo sobie zgotowało. Na pewno nie poprzemy uchylenia immunitetu Marianowi Banasiowi” – mówiła Pasławska.

Dodała również, że należy zauważyć pewną zbieżność wydarzeń, jakim jest atak na syna Mariana Banasia, który – jak oceniła – miałby wywołać pewne działania lub zaniechania Najwyższej Izby Kontroli. „To niezwykle niebezpieczny moment dla polskiego systemu kontroli, ponieważ ta kontrola powinna być niezależna, niezależni powinni być także urzędnicy Najwyższej Izby Kontroli. Ruchy, które wykonują dzisiaj rządzący wobec NIK, są wątpliwe nie tylko moralnie, ale i prawnie” – podkreśliła. „Nie zamierzam podnosić ręki na prezesa Najwyższej Izby Kontroli” – dodała.

Pasławska była także pytana o „złamanie paktu senackiego” podczas głosowania na prezesa Instytut Pamięci Narodowej. Karola Nawrockiego poparł cały klub senacki PiS (48 senatorów), a także Antoni Mężydło z KO (wbrew obowiązującej w klubie dyscyplinie), Ryszard Bober i Jan Filip Libicki z PSL oraz senator niezależna Lidia Staroń. Wstrzymał się od głosu senator PSL Kazimierz M. Ujazdowski. Przeciw był klub KO (40 senatorów), dwójka senatorów Lewicy, senatorowie niezależni Krzysztof Kwiatkowski i Wadim Tyszkiewicz, senator Polski 2050 Jacek Bury, a także wicemarszałek Senatu Michał Kamiński z PSL.

„Jeśli chodzi o głosowanie w Sejmie, to prawie cały klub parlamentarny PSL głosował przeciwko. Szanujemy jednak decyzję senatora Libickiego, który mówił, że skoro PiS potrafiło się cofnąć w sprawie wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich, to on również może się cofnąć” - powiedziała Pasławska.

W ocenie posłanki, szef IPN „nie jest ważną funkcją – zajmuje się polityką historyczną, historią”. „Znacznie ważniejszą jest funkcja Rzecznika Praw Obywatelskich” – wskazała.

„Myślę, że w tej sytuacji udało się nam, jako Koalicji Polskiej, naprawdę uchronić nasz kraj przed wielką kompromitacją, jaką byłoby niepowołanie Rzecznika Praw Obywatelskich i wprowadzenie protezy ustawy, która stanowiłaby o funkcji quasi-Rzecznika Praw Obywatelskich” – mówiła.