Premier o prawdopodobnym rosyjskim pocisku w Lubelskiem. "Byliśmy gotowi do zestrzelenia"

premier Donald Tusk i wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
Premier o prawdopodobnym rosyjskim pocisku w Lubelskiem. "Byliśmy gotowi do zestrzelenia"X.com / Kancelaria Premiera
30 lipca, 09:23

W Lublinie, w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej, premier Donald Tusk i wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz biorą udział zespole koordynacyjnym z udziałem przedstawicieli służb. - Byliśmy gotowi do zestrzelenia tej rakiety w przypadku, gdyby kontynuowała twój lot - podkreślił szef rządu.

Rosyjski pocisk spadł w Lubelskiem. Premier: byliśmy gotowi do zestrzelenia

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że w czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł, prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. W związku z tym zdarzeniem premier, szef MON i szef MSWiA udali się do Lublina.

Podczas sztabu premier podkreślił, że nie ma żadnych informacji o ofiarach i o zniszczeniach.

Te pierwsze informacje wskazują jednoznacznie, że odpowiednie służby, przede wszystkim wojsko, nasi piloci, nasze samoloty zadziałały bardzo szybko i sprawnie. (...) Nie było bezpośredniego zagrożenia w związku z tym, że rakieta spadła w terenie niezabudowanym. Informacje są jednoznaczne. Byliśmy gotowi do zestrzelenia tej rakiety w przypadku, gdyby kontynuowała twój lot - mówił.

Tusk wyjaśnił, że na ten moment wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z rosyjskim pociskiem manewrującym Ch-101. Jednocześnie zaznaczył, ze należy zaczekać na efekty szczegółowego badania. To ono wyjaśni, jaki to był pocisk, kto go wystrzelił i w jaki sposób powstał krater.

Wcześniej szef MSWiA podał, że w czwartek rano natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowania o zagrożeniu. Trwało ono około 13 minut – napisał na X Kierwiński.

Syreny zawyły na Lubelszczyźnie. Policja i służby zabezpieczają miejsce

Lubelska policja poinformowała w serwisie X, że w czwartek rano otrzymała zgłoszenie o potężnym huku, który słychać było w powiecie biłgorajskim między miejscowościami Tarnawa Kolonia a Biskupice. - Po godz. 5.00 policjanci pomiędzy m. Tarnawa Kolonia a m. Tokary na polu w odległości około 2 km od zabudowań ujawnili lej oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu - zakomunikowała policja. Rzecznik Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Tomasz Stachyra przekazał, że strażacy zabezpieczają krater o średnicy ok. 10 m.

O zdarzeniu powiadomiono służby, w tym Żandarmerię Wojskową, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Prokuraturę Okręgową w Lublinie.

Dowództwo Operacyjne podało, że „o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim” i „w celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16”. O godz. 3.46 „przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych” i „w celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24”.

„Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim” - podało DORSZ. Na miejscu trwają działania operacyjne i zabezpieczające - skierowano tam Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby.

Prokuratura prowadzi czynności

Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzi na miejscu czynności w ramach śledztwa w niezbędnym zakresie. Na miejsce zdarzenia udał się prokurator okręgowy w Lublinie, który będzie osobiście koordynował czynności śledcze.

Miejsce zostało sprawdzone przez służby pod kątem zagrożeń pirotechnicznych i radiacyjnych. Teren jest bezpieczny i można przystąpić do oględzin miejsca zdarzenia – przekazała Prokuratura Okręgowa.

Jak podano, czynności śledcze na miejscu zdarzenia prokuratorzy wykonują przy udziale biegłego specjalisty.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.