Polacy poderwali myśliwce F-16 i uruchomili syreny. Procedura SPO-13 z powodu naruszenia naszej przestrzeni powietrznej

Polish,Air,Force,F-16,Fighter,Jet,On,Final,Approach,At
Polski F-16Shutterstock
25 minut temu

W czwartek wylądowały w Polsce pilne procedury bezpieczeństwa po tym, jak w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Poderwano polski myśliwiec F-16, a w ramach Krajowego Planu Zarządzania Kryzysowego uruchomiono syreny alarmowe dla ludności. Do zdarzenia doszło w trakcie zmasowanego rosyjskiego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę, a na miejsce upadku obiektu skierowano służby oraz przedstawicieli rządu.

Powietrzny incydent w środku nocy. Poderwano myśliwiec F-16

Do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej doszło w czwartek rano, w czasie gdy strona rosyjska prowadziła zmasowany atak rakietowy na obiekty we wschodniej części Ukrainy. Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, nieznany obiekt został wykryty przez polskie systemy o godzinie 3:40.

W celu pełnego rozpoznania i ewentualnego przechwycenia intruza natychmiast skierowano w ten rejon wojskowy myśliwiec F-16. Z przekazanych komunikatów wynika, że o godzinie 3.46 obiekt nagle zanikł z radarów. Prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w rejonie miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie.

Syreny w całej okolicy. Czym jest procedura SPO-13?

W związku z wykryciem bezpośredniego zagrożenia w przestrzeni powietrznej natychmiast uruchomiono syreny alarmowe, które stanowiły najszybszy dostępny sposób poinformowania mieszkańców o potencjalnym niebezpieczeństwie.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał na platformie X, że całe zdarzenie oraz informowanie o zagrożeniu trwało około 13 minut. Szef MSWiA wyjaśnił, że decyzję podjęto na podstawie procedury SPO13 (SPO-13). Zapisana w Krajowym Planie Zarządzania Kryzysowego procedura reguluje zasady ostrzegania i alarmowania zarówno wojsk, jak i ludności cywilnej o zagrożeniach ewentualnymi uderzeniami z powietrza.

Służby pracują w rejonie upadku. Premier zwołuje zespół koordynacyjny

Od wczesnych godzin porannych na miejscu prawdopodobnego upadku obiektu intensywne czynności prowadzą służby podległe MSWiA. Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka poinformowała, że minister Marcin Kierwiński jest w drodze na Lubelszczyznę, gdzie weźmie udział w specjalnym posiedzeniu.

Wydarzenia skomentował również szef rządu. Premier Donald Tusk potwierdził na platformie X, że w związku z incydentem podczas ataku na zachodnią Ukrainę podjął decyzję o pilnym zwołaniu zespołu koordynacyjnego. W jego skład weszli m.in. szef Ministerstwa Obrony Narodowej oraz przedstawiciele odpowiednich służb, które od wielu godzin zabezpieczają teren i przekazują bieżące meldunki o szczegółowych okolicznościach zdarzenia.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.