Termin składania rocznych zeznań podatkowych już dawno minął, ale rozliczenie się z fiskusem nie dla wszystkich się zakończyło. Urzędy skarbowe weryfikują i sprawdzają tych, którzy skorzystali z ulg podatkowych. Kontrole dotyczą między innymi ulgi na dzieci, rehabilitacyjnej oraz termomodernizacyjnej. W niektórych przypadkach fiskus może domagać się dodatkowych dokumentów, a przesłuchiwać świadków a nawet żądać zwrotu pieniędzy.
Fiskus może wrócić do rozliczenia sprzed pięciu lat
Skorzystanie z ulgi podatkowej nie oznacza, że urząd skarbowy zaakceptował rozliczenie bez zastrzeżeń. Jak informował serwis prawo.pl, fiskus może sprawdzić prawidłowość odliczeń nawet przez pięć lat od złożenia zeznania.
– Każdy podatnik korzystający z ulg i rozliczeń musi liczyć się z koniecznością udowodnienia swoich praw podczas czynności sprawdzających lub nawet kontroli podatkowej – mówił na łamach serwisu Grzegorz Grochowina, szef zespołu zarządzania wiedzą w departamencie podatkowym w KPMG.
Rozwiedzeni rodzice pod szczególnym nadzorem
Jednym z odliczeń, które najczęściej trafiają pod lupę urzędników, jest ulga na dzieci. Jak wskazywał ekspert cytowany przez prawo.pl, szczególnie często kontrolowani są rozwiedzeni rodzice. Problemy pojawiają się wtedy, gdy oboje mają prawa rodzicielskie, ale nie potrafią dojść do porozumienia, komu przysługuje ulga. W takiej sytuacji urząd może podzielić odliczenie między rodziców albo wszcząć postępowanie podatkowe.
Aby ustalić, kto faktycznie sprawował opiekę nad dzieckiem, fiskus analizuje okoliczności sprawy. Jak wynika z informacji prawo.pl, kontrolerzy potrafią pytać o to nawet sąsiadów.
Urzędnicy różnie interpretują przepisy
Dodatkowym problemem jest brak jednolitej praktyki w urzędach skarbowych. Doradca podatkowy Anna Misiak zwracała na łamach prawo.pl uwagę, że przepisy bywają interpretowane w różny sposób. W praktyce często od oceny konkretnego urzędnika zależy, czy dana sytuacja zostanie uznana za samotne wychowywanie dziecka i czy podatnik zachowa prawo do preferencyjnego rozliczenia.
Coraz więcej kontroli ulgi rehabilitacyjnej
Pod lupą fiskusa znaleźli się również rodzice i opiekunowie osób z niepełnosprawnościami korzystający z ulgi rehabilitacyjnej. Dzięki niej można odliczyć m.in. wydatki na dostosowanie mieszkania do potrzeb osoby z niepełnosprawnością czy koszty używania samochodu.
Jedna z czytelniczek serwisu prawo.pl, samotnie wychowująca dziecko, otrzymała wezwanie dotyczące rozliczenia za 2023 rok. Urząd skarbowy zażądał przedstawienia dokumentów potwierdzających prawo do ulgi, w tym zaświadczeń z Urzędu Stanu Cywilnego, faktur oraz orzeczenia o niepełnosprawności.
Kontrola zakończyła się pomyślnie, jednak kobieta zwróciła uwagę, że podobne pisma otrzymali również jej znajomi. - Również nasz rehabilitant zauważył, że znacznie wzrosła liczba kontroli u pacjentów – przekazała.
Ulga termomodernizacyjna także pod lupą
Kontrole obejmują również osoby, które odliczyły wydatki w ramach ulgi termomodernizacyjnej. Obecnie można odliczyć do 53 tys. zł, a w przypadku małżonków będących współwłaścicielami domu limit wynosi łącznie 106 tys. zł.
Od 2025 roku ulga nie obejmuje już m.in. pieców gazowych i olejowych. Podatnicy muszą być przygotowani na okazanie dokumentów potwierdzających poniesione wydatki, przede wszystkim faktur.
Co grozi za błędne rozliczenie ulgi
Jeżeli urząd skarbowy uzna, że podatnik skorzystał z ulgi bez podstaw, konsekwencją będzie korekta zeznania podatkowego. Oznacza to obowiązek zwrotu nienależnie odliczonej kwoty wraz z odsetkami za zwłokę. Dotyczy to zarówno ulgi na dzieci, rehabilitacyjnej, dla samotnych rodziców, jak i innych preferencji podatkowych. Nie zawsze jednak sprawa kończy się wyłącznie dopłatą podatku.
zobacz też: Nie zabijają nas upały, szaleni kierowcy albo imigranci, tylko nasze zaniedbania
Kiedy fiskus może nałożyć karę
Dodatkowe konsekwencje wynikające z Kodeksu karnego skarbowego pojawiają się wtedy, gdy urząd uzna, że podatnik świadomie podał nieprawdziwe informacje, zataił istotne dane lub celowo skorzystał z ulgi, do której nie miał prawa. W takiej sytuacji możliwe jest nałożenie mandatu karnego albo skierowanie sprawy do sądu, który może wymierzyć grzywnę – niekiedy wyższą od samej kwoty zwracanego podatku.
Jeżeli natomiast nieprawidłowość wynika z pomyłki, niejasnych przepisów albo trudnej do oceny sytuacji rodzinnej czy zdrowotnej, sprawa najczęściej kończy się korektą rozliczenia oraz obowiązkiem dopłaty podatku z odsetkami.
Znacznie większe ryzyko sankcji pojawia się wtedy, gdy fiskus stwierdzi świadome zawyżanie odliczeń, korzystanie z ulgi mimo oczywistego braku prawa lub podwójne rozliczanie tych samych wydatków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu