Ochrona zdrowia w Polsce znalazła się pod ścianą. Pacjenci lubią swoich lekarzy, ale negatywnie oceniają system. Mają dość politycznych nominacji w szpitalach, kontraktowej wolnej amerykanki i permanentnego chaosu. A jak oceniają zarobki lekarzy? Są niespodzianki.
Brutalna prawda o opinii Polaków na temat lekarzy. Wyniki tych badań zaskakują
Wspólny raport Human Answer Institute oraz Centrum im. Adama Smitha, oparty na badaniach przeprowadzonych na panelu Ariadna, rysuje zaskakujące opinie Polaków o opiece medycznej nad Wisłą. Oto kluczowe wnioski, które powinny stać się czerwoną kartką dla rządzących.
Lekarz to nie wróg, wróg siedzi w ministerstwie
W debacie publicznej często próbuje się kreować konflikt na linii pacjent-lekarz. Tymczasem wyniki badań pokazują jednak coś zupełnie odwrotnego. Ponad 60% Polaków deklaruje sympatię do lekarza, z którym widuje się na co dzień w gabinecie. Co ciekawe, wskaźnik ten spada do 50%, gdy chodzi o ogół grupy zawodowej.
Gdzie więc leży prawdziwy problem? Aż 74% ankietowanych bez wahania wskazuje palcem rząd. Niezależnie od opcji politycznej u władzy, Polacy zdają sobie sprawę, że to urzędnicy i politycy odpowiadają za zapaść w szpitalach. Tylko niespełna 38% respondentów wini za ten stan samych lekarzy.
Koniec z „dorabianiem” na dwa etaty i polityką w szpitalach
Polacy domagają się zmian w organizacji pracy placówek medycznych. Chcą jasnego oddzielenia publicznych pieniędzy od prywatnego biznesu:
- 70% badanych żąda, aby lekarze w państwowych placówkach pracowali wyłącznie na etatach, a nie na kontraktach (umowach B2B).
- 58% respondentów opowiada się za całkowitym zakazem łączenia pracy w publicznej służbie zdrowia z praktyką prywatną.
- Szybkie i dobrze wyglądające publicznie wprowadzenie tych rozwiązań bez analizy i przygotowania mogłoby mieć działanie przeciwskuteczne, ale wynik pokazuje fakt, że mamy dość nierówności i cwaniactwa – zaznaczyła Anna Gołębicka, ekonomistka, strateżka i współzałożycielka Human Answer Institute.
To z kolei wymaga natychmiastowego wyrzucenia polityki za drzwi szpitali. Ponad 70% Polaków uważa, że ani dyrektorzy szpitali, ani ordynatorzy i kierownicy oddziałów nie powinni posiadać legitymacji żadnej partii politycznej.
- To nie jest postulat ślepego karania medyków czy zarządzających, lecz uporządkowania reguł gry i oczyszczenia z uprzywilejowania. Polacy oczekują przejścia z zarządzania szpitalami do zarządzania zdrowiem, to oznacza profesjonalizację, depolityzację i odpowiedzialność za efekty leczenia, a nie za utrzymanie poszczególnych instytucji i wpływy – dodaje Gołębicka.
Ile powinien zarabiać lekarz? Sprawiedliwie, czyli ile?
Debata o zarobkach lekarzy w Polsce zawsze budzi ogromne emocje. Z badania wyłania się jednak dojrzałe podejście społeczeństwa, które szuka balansu między docenieniem wiedzy a pewną sprawiedliwością społeczną. Co to oznacza w praktyce?
Polacy nie chcą biednych lekarzy. Blisko połowa respondentów uważa, że trzykrotność średniej krajowej to uczciwa i godna stawka za ten zawód. Jednocześnie aż 62% badanych opowiada się za wprowadzeniem górnego pułapu, który ukróciłby astronomiczne, skrajnie wysokie zarobki nielicznych medyków. Chodzi o równe reguły gry, a nie o karanie za kompetencje.
Prywatny gabinet jako przymusowa konieczność
Raport brutalnie obnaża fakt, jak bardzo system publiczny jest niewydolny. Do korzystania z prywatnej opieki medycznej przyznaje się aż 73% Polaków. Dla większości nie jest to jednak luksusowy wybór, a konieczność z uwagi na kolejki do specjalistów na NFZ.
W efekcie to na barki pacjenta spada cała logistyka i koordynacja własnego leczenia. Ponad 41% respondentów posuwa się nawet do postulatu, żeby NFZ całkowicie zakazać kontraktowania usług w prywatnych podmiotach, co miałoby ukrócić tzw. „rodzynkowanie”, czyli wybieranie przez prywatne firmy tylko najbardziej opłacalnych procedur medycznych.
Czego żądają Polacy? Krótka lista oczekiwań
Nowy kontrakt społeczny, którego domagają się Polacy, można zamknąć w kilku prostych punktach. Respondenci chcą państwa, które:
- Gwarantuje lekarzom godne zarobki, ale na jasnych i transparentnych zasadach.
- Odpolityczni dyrekcje szpitali i postawi na profesjonalnych menedżerów.
- Postawi na jakość i efekty leczenia, a nie na liczbę „odhaczonych” porad w statystykach.
- Wyznaczy grubą i czytelną linię między sektorem publicznym a prywatnym.
Zobacz także: Łączenie pracy w NFZ i prywatnie. Lekarze są za przejrzystością, ale nie zakazami
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu