Renta wdowia może za dwa lata wyglądać zupełnie inaczej. Lewica zapowiada podniesienie drugiego świadczenia do 50 proc. oraz usunięcie warunku, który dziś wyklucza część wdów i wdowców ze wsparcia. Zmiana byłaby kosztowna i otworzyłaby dyskusję o tym, komu państwo powinno rekompensować finansowe skutki śmierci małżonka.
Na razie seniorzy nie powinni jednak oczekiwać nowych decyzji z ZUS. Obowiązująca ustawa nie przewiduje 50 proc. drugiego świadczenia, a polityczna zapowiedź nie jest jeszcze projektem ustawy.
Renta wdowia 2028: 50 proc. drugiego świadczenia i nowe warunki dla wdów i wdowców
Marszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zapowiedział podniesienie renty wdowiej do 50 proc. drugiego świadczenia. Polityczny plan zakłada, że zmiany miałyby zostać przeprowadzone w 2028 r., kiedy ustawa przewiduje ocenę funkcjonowania nowych przepisów. Druga propozycja może mieć jeszcze większe znaczenie dla osób, które obecnie nie spełniają warunków. Lewica chce znieść ograniczenie związane z momentem nabycia prawa do renty rodzinnej po zmarłym małżonku.
Dziś renta wdowia przysługuje osobie, która spełnia łącznie kilka ustawowych warunków. Jednym z nich jest nabycie prawa do renty rodzinnej nie wcześniej niż pięć lat przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Dla kobiety granicą jest więc ukończenie 55 lat, dla mężczyzny – 60 lat. Według zapowiedzi Lewicy zmiany miałyby objąć:
- podniesienie udziału drugiego świadczenia do 50 proc. zamiast obecnych 15 proc. i ustawowych 25 proc. od 2027 r.,
- usunięcie warunku dotyczącego wieku owdowienia, przez który część wdów i wdowców nie może dziś korzystać z łączenia świadczeń.
To ważne rozróżnienie: nie ma obecnie uchwalonej ustawy wprowadzającej te rozwiązania. Nie ma też przedstawionego publicznie projektu z pełnymi przepisami przejściowymi, wyliczeniami kosztów i terminem wejścia w życie.
Renta wdowia 2026 i 2027: ile wynosi świadczenie i kiedy ZUS podniesie wypłaty
Obecne zasady pozostają bez zmian. Do końca 2026 r. uprawniona osoba może otrzymywać 100 proc. jednego świadczenia i 15 proc. drugiego. Sama wybiera korzystniejszy wariant:
- pełną rentę rodzinną z częścią własnej emerytury albo
- pełne własne świadczenie z częścią renty rodzinnej.
Od 1 stycznia 2027 r. udział drugiego świadczenia wzrośnie z 15 do 25 proc. Ten etap wynika bezpośrednio z obowiązującej ustawy i nie zależy od nowych zapowiedzi politycznych. ZUS potwierdza ten harmonogram w swoich informacjach dla świadczeniobiorców. Propozycja 50 proc. sięga więc znacznie dalej.
Przykład
Przykładowo, jeśli senior ma 3000 zł własnej emerytury i prawo do 2000 zł renty rodzinnej, przy pominięciu limitu łącznej wypłaty różnica wyglądałaby wyraźnie: obecnie korzystniejszy wariant daje 3300 zł brutto, od 2027 r. byłoby to 3500 zł, a przy udziale 50 proc. – 4000 zł brutto.
Kto ma prawo do renty wdowiej? Warunki ZUS i wiek owdowienia w 2026 roku
Sama śmierć małżonka nie daje automatycznie prawa do łączenia dwóch świadczeń. Ustawodawca stworzył zamknięty zestaw warunków, które trzeba spełnić łącznie. Prawo do renty wdowiej ma obecnie osoba, która:
- osiągnęła 60 lat w przypadku kobiety albo 65 lat w przypadku mężczyzny,
- pozostawała ze zmarłym małżonkiem we wspólności małżeńskiej do dnia jego śmierci,
- nabyła prawo do renty rodzinnej nie wcześniej niż pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego,
- nie pozostaje obecnie w nowym związku małżeńskim.
Najwięcej sporów budzi trzeci warunek. Kobieta, która owdowiała i uzyskała prawo do renty rodzinnej przed ukończeniem 55 lat, może nie wejść do systemu renty wdowiej nawet wiele lat później. Analogiczna granica dla mężczyzny wynosi 60 lat. Lewica chce usunąć właśnie to ograniczenie. Zwolennicy zmiany wskazują, że osoby znajdujące się dziś w podobnej sytuacji finansowej mogą być traktowane inaczej tylko z powodu daty śmierci współmałżonka. Krytycy odpowiadają, że likwidacja tego kryterium zmieni grupę, do której kierowane jest świadczenie.
Renta wdowia bez warunku wieku owdowienia: kto mógłby zyskać po zmianach
Spór nie dotyczy wyłącznie pieniędzy. Dotyka odpowiedzi na pytanie, jakie ryzyko społeczne ma łagodzić renta wdowia. Obecna konstrukcja zakłada wsparcie osób, które tracą małżonka w wieku, gdy ich możliwości zwiększenia dochodów z pracy są już ograniczone. Śmierć jednej osoby często oznacza wtedy gwałtowny spadek dochodu gospodarstwa domowego, choć koszty mieszkania, energii czy utrzymania nie maleją o połowę.
Po usunięciu warunku wieku owdowienia świadczenie mogłoby objąć także osoby, które straciły małżonka znacznie wcześniej. Część ekspertów wskazuje, że państwo musiałoby wtedy ponownie określić uzasadnienie całego mechanizmu: czy ma on chronić przed nagłym spadkiem poziomu życia u progu starości, czy szerzej wspierać osoby, które kiedykolwiek nabyły prawo do renty rodzinnej. Taki spór będzie miał znaczenie podczas ewentualnych prac nad ustawą. Samo wykreślenie jednego warunku może bowiem wywołać pytania o inne grupy pozostające poza systemem i o granice finansowej odpowiedzialności państwa.
Ile kosztowałaby renta wdowia 50 proc.? Budżet bez pełnych wyliczeń
Koszt pozostaje największą niewiadomą. Lewica nie przedstawiła dotąd pełnej kalkulacji wariantu, który łączyłby 50 proc. drugiego świadczenia z poszerzeniem grupy uprawnionych. Już obecna renta wdowia oznacza wielomiliardowe wydatki. Skala rośnie wraz z liczbą osób korzystających ze świadczenia zwiększeniem udziału drugiej emerytury lub renty. W 2025 r., przed startem wypłat, Ministerstwo Rodziny informowało o milionie złożonych wniosków.
Proste podwojenie obecnych kosztów nie da jednak wiarygodnej odpowiedzi na pytanie o cenę propozycji. Na wynik wpłynęłyby wysokości świadczeń, liczba nowych uprawnionych, limit łącznej wypłaty oraz przepisy przejściowe. Dlatego kwota reformy będzie jednym z najważniejszych elementów przyszłej debaty. Bez oceny skutków regulacji nie sposób rzetelnie stwierdzić, ile kosztowałoby państwo jednoczesne zwiększenie procentu drugiego świadczenia i rozszerzenie kręgu beneficjentów.
Renta wdowia w 2028 roku: czy 50 proc. drugiego świadczenia jest przesądzone?
Rok 2028 ma znaczenie, ponieważ obowiązująca ustawa nakazuje Radzie Ministrów dokonać weryfikacji wskaźnika wysokości drugiego świadczenia. Rząd ma uwzględnić sytuację dochodową gospodarstw domowych emerytów i rencistów oraz możliwości finansów publicznych. To tworzy formalny moment do dyskusji o dalszych zmianach, lecz nie przesądza automatycznego wzrostu do 50 proc. Do takiej podwyżki potrzebna byłaby zmiana prawa.
Droga od politycznej zapowiedzi do wyższej wypłaty prowadzi przez przygotowanie projektu, ocenę jego kosztów, prace parlamentarne, podpis prezydenta i ogłoszenie ustawy. Dopiero treść uchwalonych przepisów pokaże, kto zyska i od kiedy. Dla obecnych świadczeniobiorców najbliższa pewna data to 1 stycznia 2027 r. Wtedy udział drugiego świadczenia wzrośnie ustawowo do 25 proc. ZUS opisuje tę zmianę jako obowiązujący element obecnego systemu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu