Najnowsze dane pokazują, że łączne zaległości branży rolno-spożywczej odpowiedzialnej za to, co trafia na nasze stoły, błyskawicznie zbliżają się do bariery 800 milionów złotych. Utrzymanie płynności finansowej stało się dla firm walką o przetrwanie. Efekt? Wystarczy jedna niezapłacona faktura na początku łańcucha, by wywołać lawinę, która uderza kolejno w rolników, przetwórców i handlowców.
Efekt domina na talerzu. Ponad 13 tysięcy firm w rejestrze dłużników
Z bazy danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) wyłania się niepokojący obraz: zaległości sektora wzrosły w ciągu roku o 35,8 mln zł. Skalę problemu potęguje fakt, że cała branża funkcjonuje w systemie naczyń połączonych. Choć firmy same toną w długach, to jednocześnie bezskutecznie czekają na gigantyczne przelewy od swoich partnerów biznesowych.
– Jednak jeszcze ważniejszy jest drugi wymiar tych danych. Firmy rolno-spożywcze mają do odzyskania ponad 247 mln złotych od swoich kontrahentów. Rok wcześniej było to 216 mln złotych. W tym czasie kwota wzrosła więc o 15%. Sytuacja w branży dobrze pokazuje, jak działają zatory płatnicze. Rolnik, producent żywności, hurtownik, sklep, firma transportowa czy gastronomia są od siebie zależne. Jeśli jedno ogniwo nie dostaje zapłaty, po pewnym czasie samo zaczyna mieć problem z regulowaniem faktur – mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Obecnie w KRD widnieje już 13,5 tys. podmiotów z tego sektora, a średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę wynosi 59,1 tys. zł. Statystyki pokazują, że choć liczba samych dłużników wzrosła o skromne 2%, to kwota niespłaconych zobowiązań skoczyła aż o 5%. To jasny sygnał: problem pogłębia się finansowo u tych, którzy już wcześniej mieli kłopoty.
Gdzie zatory bolą najbardziej? Raport z branży
Struktura zadłużenia pokazuje wyraźnie, że najsłabszym ogniwem wcale nie są producenci rolni, a sektor handlowy, który generuje niemal połowę całkowitego długu.
Segment branży | Łączna kwota zadłużenia | Liczba dłużników | Średni dług na podmiot |
Handel (hurt i detal) | 384,2 mln zł | 7,1 tys. | 54 tys. zł |
Przedsiębiorcy rolni | 235,3 mln zł | 3,5 tys. | 67,6 tys. zł |
Producenci żywności i napojów | 177,0 mln zł | 2,9 tys. | 61,3 tys. zł |
W ramach samego handlu widać potężną dysproporcję – handel hurtowy zalega na 261,6 mln zł, podczas gdy detal odpowiada za 122,5 mln zł. Rekordowe, średnie zadłużenie (aż 106,4 tys. zł) dotyczy hurtowego obrotu płodami rolnymi i żywymi zwierzętami. To stamtąd pochodzi niechlubny rekordzista zestawienia: firma z Mazowsza, która ma do oddania aż 6,8 mln zł.
– Wysokie zadłużenie handlu jest ważne dla całego rynku, bo to przez hurtownie i sklepy przechodzi duża część produktów rolnych i spożywczych. Jeśli płatność zatrzyma się w tym miejscu, skutki odczuwają dostawcy, producenci, transport i firmy usługowe – zwraca uwagę Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.
Rolnik ma towar, ale nie ma gotówki. Rok 2026 pod znakiem presji
Po relatywnie stabilnym 2025 roku, obecny rok przyniósł załamanie cen skupu przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich kosztów stałych. Produkcja roślinna ucierpiała najmocniej. Wpływ na to ma m.in. globalna nadpodaż zbóż oraz czynniki geopolityczne, w tym wejście w życie umowy o wolnym handlu Mercosur z krajami Ameryki Południowej.
Jak wynika z raportu „Agroskop 2026”, cena pszenicy spadła z poziomu około 980 zł na początku 2025 roku do zaledwie 770–780 zł na początku 2026 roku. W tym samym czasie koszty nawozów (stanowiące nawet połowę wydatków gospodarstwa), paliwa i leasingu maszyn trzeba opłacać natychmiast.
– Problemem są nie tylko same koszty, ale też czas oczekiwania na pieniądze. Jeśli zboże leży w magazynie, gospodarstwo posiada towar, ale nie ma gotówki. A faktury za środki produkcji, maszyny, paliwo, pracę i usługi gromadzą się niezależnie od tego, czy udało się już sprzedać plony – zwraca uwagę Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.
Rolnicy starają się ratować płynność, ale ich całkowite zadłużenie wzrosło rok do roku o symboliczne 1,2%. Windykacja w tym sektorze ma swoją specyfikę.
– W tej branży terminowa zapłata ma ogromne znaczenie. Przedsiębiorca może mieć majątek, sprzęt, ziemię, zapasy i kontrakty, ale jeśli pieniądze nie wpływają na konto na czas, zaczyna brakować środków na bieżące zobowiązania. Wtedy dług rozlewa się szerzej. Warto podkreślić, że w rolnictwie relacje handlowe często mają charakter długoterminowy i opierają się na wzajemnych rozliczeniach. Wpisanie niesolidnego kontrahenta do rejestru dłużników bywa ostatecznością. Podobnie postępują wierzyciele, którzy często odzyskują należności w inny sposób – poprzez kompensaty, rozliczenia barterowe czy długie cykle rozliczeniowe – dodaje Jakub Kostecki, wiceprezes zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.
Mapa zadłużenia: Gdzie sytuacja jest krytyczna?
Problemy finansowe sektora żywnościowego rozkładają się nierównomiernie na mapie Polski. Największe obciążenia notowane są w regionach będących kluczowymi węzłami logistycznymi i produkcyjnymi:
- Województwo mazowieckie: 178,3 mln zł długu (lider zestawienia, głównie przez koncentrację firm handlowych),
- Województwo wielkopolskie: 115,2 mln zł długu (zagłębie rolniczo-przetwórcze),
- Województwo śląskie: 56,2 mln zł długu.
Dla porównania, najspokojniej śpią przedsiębiorcy z Opolszczyzny (13 mln zł zaległości). Na kolejnych miejscach znajdują się firmy z województwa świętokrzyskiego (15,1 mln zł) oraz Podkarpacia (20,2 mln zł).
Kto blokuje pieniądze polskiej branży spożywczej?
Sektor rolno-spożywczy to nie samotna wyspa. Żywność potrzebuje opakowań, chłodni, marketingu, transportu i wreszcie – otwartych drzwi restauracji. Gdy klienci zalegają branży na blisko ćwierć miliarda złotych (247,2 mln zł), ucierpią wszyscy. Głównym winowajcą opóźnień wobec producentów żywności jest szeroko pojęty handel (84,9 mln zł zaległości), a na kolejnych miejscach plasują się samo rolnictwo (48,5 mln zł), branża hotelarsko-gastronomiczna (gastronomia) (33,5 mln zł) oraz przetwórstwo przemysłowe (32,6 mln zł).
– To ważne dane, bo branża rolno-spożywcza nie działa w oderwaniu od innych sektorów. Potrzebuje transportu, magazynów, opakowań, finansowania, sklepów, hurtowni i gastronomii. Gdy pieniądze zatrzymują się w jednym miejscu, brakuje ich w kolejnym. To powoduje narastanie zatorów płatniczych na drodze z pola do sklepu – zauważa Sandra Czerwińska.
Prognozy i ryzyko: Spożywka pod lupą, rolnictwo stabilne
Brak gotówki bezpośrednio hamuje rozwój technologiczny, modernizację gospodarstw i odsuwa w czasie decyzje o niezbędnych inwestycjach.
– W branży rolno-spożywczej widać to szczególnie wyraźnie, bo przychody i koszty często rozjeżdżają się w czasie. Nakłady na produkcję, paliwo, energię, transport czy magazynowanie trzeba ponosić na bieżąco, a wpływy ze sprzedaży pojawiają się dopiero po kilku tygodniach lub miesiącach. Im dłuższy termin płatności i im większa niepewność czy kontrahent zapłaci, tym trudniej planować kolejne zakupy, inwestycje i rozliczenia z dostawcami. W takiej sytuacji przedsiębiorcy często szukają sposobu, by zamienić faktury na gotówkę wcześniej i ograniczyć ryzyko przenoszenia opóźnień na kolejne firmy. To nie rozwiązuje problemu niskich marż czy wysokich kosztów, ale może pomóc utrzymać płynność w najbardziej wrażliwych momentach sezonu – wskazuje Emanuel Nowak.
Co ciekawe, Analiza Wiarygodności Płatniczej KRD pokazuje uderzający rozdźwięk między samymi rolnikami a przetwórcami. Aż 99% producentów rolnych wciąż utrzymuje najwyższe oceny ratingowe (A, B lub C), co oznacza minimalne ryzyko dla kontrahentów.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w branży przetwórstwa spożywczego. Tam odsetek bezpiecznych finansowo firm tąpnął z 89% do 82%, a udział podmiotów o najwyższym ryzyku upadłości i opóźnień (oceny F, G, H) wzrósł do 7,5%. Oznacza to, że zwierając kontrakty handlowe w tym roku, trzeba drobiazgowo weryfikować, z kim podpisuje się umowy.
Najlepsze regiony do interesów w Polsce. W których regionach kraju jest najmniej zadłużonych firm
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu