Polacy akceptują unikanie długów? Ponad połowa popiera pracę na czarno, by uciec przed komornikiem

Mężczyzna trzyma puste kieszenie w spodniach
Moralność finansowa Polaków kurczy się w oczach: ponad połowa akceptuje pracę na czarno, jeśli ta pomoże uniknąć spłaty długuShutterstock
dzisiaj, 14:08

Najnowszy raport o moralności finansowej Polaków obnażył bezwzględną prawdę: ponad połowa z nas bez mrugnięcia okiem popiera ucieczkę w szarą strefę, byle tylko utrzeć nosa komornikowi i nie spłacić długu. Dane są zaskakujące, a eksperci alarmują, że za spryt dłużników już teraz potężną cenę płacimy wszyscy. Jak bardzo zmieniliśmy się jako społeczeństwo?

Koniec ery uczciwości? Polacy masowo zmieniają zdanie o długach

Z 11. edycji raportu „Moralność finansowa Polaków 2026”, przygotowanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (ZPF), wynika, że moralność Polaków kurczy się w oczach. Jeszcze dekadę temu, w 2016 roku, niemal każdy z nas (aż 97 proc.) bez wahania podpisałby się pod stwierdzeniem, że oddanie pożyczonych pieniędzy to obowiązek każdego dłużnika. Dziś odsetek osób przekonanych o konieczności spłaty zobowiązań spadł do 88 proc.

Równocześnie lawinowo rośnie liczba osób niemających zdania w kwestii moralności płatniczej. Wzrosła ona od 2016 roku aż ośmiokrotnie (z 1 proc. do 8 proc.). Eksperci ZPF mówią wprost o postępującej erozji norm społecznych.

Legalne oszustwo? Oto jak Polacy uciekają przed komornikiem [RANKING]

Dłużnicy wykazują się ogromną kreatywnością, gdy na horyzoncie pojawia się widmo windykacji. Co ciekawe, Polacy bardzo często takie praktyki usprawiedliwiają – wynika z raportu. Oto lista zachowań, na które przymykają oko najchętniej:

Miejsce

Typ nadużycia finansowego

Odsetek Polaków usprawiedliwiających zachowanie

1.

Praca w szarej strefie (na czarno), by komornik nie zajął pensji

58,0%

2.

Płacenie gotówką bez paragonu, aby uniknąć podatku VAT

54,1%

3.

Przepisanie majątku na członków rodziny, by uciec przed wierzycielem

52,2%

4.

Ciągłe zakładanie nowych kont bankowych w celu zmylenia komornika

46,9%

5.

Zatajenie pomyłki kasjera, który wydał za dużo reszty

31,8%

Co jeszcze wynika z raportu? W dalszym ciągu skrajnie niemoralne pozostaje wyłudzanie kredytów na skradziony dowód osobisty. Akceptuje to co dziesiąty badany.

Pokolenie dłużników. Zadłużenie młodych Polaków wystrzeliło o 300 procent

Kim jest współczesny Polak, dla którego oddawanie długów nie jest oczywiste? Badanie, wspierane przez partnerów takich jak Krajowy Rejestr Długów (KRD), EOS Poland oraz B2 Impact, rysuje bardzo konkretny profil dłużnika. To najczęściej osoba młoda (w wieku 18–29 lat), która już na starcie dorosłości zderzyła się z problemami finansowymi lub z założenia nie ufa bankom i firmom pożyczkowym. Statystyki KRD są alarmujące:

  • Podczas gdy łączne zadłużenie wszystkich Polaków spada, w grupie 18–29 lat wzrosło ono w ciągu ostatnich 5 lat niemal trzykrotnie.
  • Negatywne wpisy w rejestrach zaczynają się pojawiać już u 16- i 17-latków.
  • Młodzi najczęściej zalegają z płatnościami wobec funduszy sekurytyzacyjnych (które odkupują długi od banków i telekomów), ale też nie płacą alimentów, mandatów za jazdę bez biletu czy rat za sprzęt.

Dla wielu młodych ludzi dług w aplikacji to tylko jakaś informacja, a nie zobowiązanie, które należy uregulować. Dopiero zablokowanie możliwości wzięcia telefonu na abonament uświadamia im powagę sytuacji.

Zaradność dłużników uderzy Polaków po kieszeni. Płacimy za nich wszyscy

Dlaczego tak chętnie rozwijamy parasol ochronny nad dłużnikami? Z analiz EOS Poland wynika, że u podstaw takich decyzji leży głęboka nieufność do instytucji. Osoby ukrywające majątek przed egzekucją tłumaczą się rzekomymi „nieuczciwymi praktykami” komorników (74 proc.) i windykatorów (63 proc.).

Jednak przedstawiciele biznesu, w tym Marcin Czugan (Prezes ZPF), ostrzegają: za „spryt” dłużników płacimy wszyscy. Niska skuteczność egzekucji i ucieczka do szarej strefy uderzają w przedsiębiorców i uczciwych konsumentów, którzy swoje rachunki regulują na czas. Koszty niespłaconych pożyczek są bowiem przerzucane na resztę społeczeństwa w postaci większych marż i opłat.

Eksperci są zgodni – czas skończyć z moralizowaniem. Żeby uzdrowić polską gospodarkę, kluczowa staje się twarda edukacja o konsekwencjach prawnych oraz zmiany systemowe, które przestaną wypychać ludzi do pracy na czarno.

Zobacz też: Reformy w ZUS: Prezes zyska uprawnienia egzekucyjne

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.