Nowe przepisy o AI już obowiązują. Kiedy trzeba oznaczać treści tworzone przez sztuczną inteligencję? [Z pierwszej strony]

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa na sposób tworzenia treści w internecie. Powstają obrazy, filmy, reklamy i teksty, których często nie da się odróżnić od materiałów przygotowanych przez człowieka. Dlatego od 2 sierpnia zaczęły obowiązywać kolejne przepisy unijnego AI Act, które nakładają obowiązek oznaczania części treści wygenerowanych lub zmodyfikowanych przez AI.

Kogo dotyczą nowe przepisy? Co jest deepfake'iem? Kiedy trzeba oznaczyć wykorzystanie sztucznej inteligencji? I kto będzie egzekwował nowe regulacje? O tym w programie „Z pierwszej strony” opowiada Olga Zabolewicz, główna specjalistka ds. legislacji w NASK.

Czym jest deepfake? To nie tylko fałszywe nagrania polityków

Choć wielu osobom deepfake kojarzy się przede wszystkim z próbą oszustwa lub dezinformacji, definicja jest znacznie szersza. Jak wyjaśnia Olga Zabolewicz, kluczowe znaczenie ma to, czy odbiorca może uznać materiał za autentyczny.

„Jeśli wywiera to w nas, odbiorcach, poczucie autentyczności, no to wtedy rzeczywiście przedstawia realne przedmioty i manipuluje tym obrazem. No to wtedy mówimy o tym deepfake'u.”
To oznacza, że nawet pozornie niewielkie zmiany obrazu mogą podlegać nowym przepisom – wszystko zależy od kontekstu i celu wykorzystania materiału.

Kiedy trzeba oznaczyć wykorzystanie AI?

Jak podkreśla ekspertka, przepisy nie są zero-jedynkowe. Samo użycie sztucznej inteligencji nie oznacza jeszcze obowiązku oznaczania treści.

Jeżeli AI służy jedynie do poprawienia stylistyki tekstu czy korekty błędów językowych, oznaczenie nie jest wymagane. Inaczej wygląda sytuacja, gdy sztuczna inteligencja zmienia przekaz lub może wpłynąć na sposób odbioru materiału.

Dobrym przykładem jest reklama kosmetyków. Delikatny retusz zdjęcia autora artykułu nie będzie problemem. Jeśli jednak AI odmładza twarz osoby reklamującej krem przeciwzmarszczkowy, może to wprowadzać odbiorców w błąd i wymagać odpowiedniego oznaczenia.
Nowe obowiązki dotyczą m.in. redakcji, twórców internetowych, influencerów, agencji reklamowych oraz wszystkich, którzy publikują treści mogące wpływać na opinię publiczną.

Powstaje nowy organ nadzoru nad AI

Przepisów będzie pilnować nowa instytucja powoływana na mocy ustawy o systemach sztucznej inteligencji.
„Mamy już ustawę o systemach sztucznej inteligencji, która wchodzi w życie w sierpniu tego roku i od 12 października będziemy już mieli przewodniczącego tego organu. Komisja nazywa się Komisją Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.”

Nowy organ będzie mógł rozpatrywać skargi, prowadzić kontrole oraz egzekwować przepisy wynikające z AI Act.
Za naruszenie obowiązków przewidziano bardzo wysokie sankcje. W przypadku przedsiębiorstw kara może wynieść nawet 15 mln euro lub 3 proc. rocznego obrotu – w zależności od tego, która kwota będzie wyższa.

Czy łatwo wykryć treści stworzone przez AI?

Choć sztuczna inteligencja rozwija się błyskawicznie, równolegle powstają narzędzia umożliwiające wykrywanie treści wygenerowanych przez AI. Już dziś istnieją rozwiązania pomagające rozpoznawać deepfake'i czy analizować pochodzenie tekstów.

Ekspertka zwraca jednak uwagę, że równie ważna jest świadomość odbiorców. Nawet tam, gdzie przepisy formalnie nie wymagają oznaczania materiału, użytkownicy internetu coraz częściej chcą wiedzieć, czy oglądają treść stworzoną przez człowieka czy przez algorytm.

Edukacja będzie równie ważna jak kontrole treści

Jednym z zadań nowego organu będzie edukowanie społeczeństwa w zakresie bezpiecznego i odpowiedzialnego korzystania ze sztucznej inteligencji. Takie działania już prowadzą NASK i Ministerstwo Cyfryzacji.

„My jako NASK podjęliśmy się takiego też zadania, wspólnie z Ministerstwem Cyfryzacji. Wypuściliśmy dwa poradniki. One głównie dotyczą cyberbezpieczeństwa twórców internetowych i również dziennikarzy, gdzie zwracamy uwagę na nowe wyzwania związane ze sztuczną inteligencją.”
Poradniki mają pomóc twórcom internetowym, mediom i użytkownikom lepiej rozumieć nowe przepisy oraz ograniczać ryzyko dezinformacji i nadużyć.

AI Act - prawo już obowiązuje, za jakie treści będą kary?

Choć Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji rozpocznie działalność dopiero jesienią, przepisy obowiązują już teraz. Jak podkreśla Olga Zabolewicz, brak organu nadzorczego nie oznacza okresu przejściowego ani zwolnienia z obowiązku stosowania nowych regulacji. Treści opublikowane po wejściu przepisów, które pozostaną nieoznaczone, nadal będą dostępne w sieci i po rozpoczęciu działalności przez organ mogą zostać objęte postępowaniem.

Więcej w programie „Z pierwszej strony”

Nowe obowiązki związane z AI to dopiero początek zmian wynikających z AI Act. W rozmowie Szymona Glonka z Olgą Zabolewicz pojawiają się również kwestie oznaczania deepfake'ów, odpowiedzialności influencerów i mediów, wykrywania treści generowanych przez sztuczną inteligencję oraz kolejnych etapów wdrażania europejskich przepisów.
Warto obejrzeć cały wywiad i poznać zasady, które już dziś zmieniają sposób tworzenia oraz publikowania treści w internecie.

Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.