Prezydent Karol Nawrocki ogłosił kolejne weto. Chodzi o rynek kryptoaktywów i unijne przepisy, które zaczną obowiązywać już za chwilę. Czasu na porozumienie praktycznie już nie ma, a zegar tyka. Wyjaśniamy 3 punkty, które poróżniły polityków i mogą zdecydować o losie polskiej branży.
Prezydent ostrzega: „To wypchnie polskie firmy za granicę”
W czwartek, 11 czerwca 2026 roku, prezydent Karol Nawrocki poinformował o kolejnym wecie. Decyzja dotyczy ustawy o rynku kryptoaktywów. Zdaniem Nawrockiego proponowane przez rząd przepisy zamiast chronić, mogą po prostu zniszczyć rodzimy sektor kryptowalut i wypchnąć polskie firmy za granicę.
– Rząd z uporem maniaka uprawia walkę z „kryptocieniem” zamiast realnie rozwiązywać problem. To pokazuje, że niestety intencje nie są tu czyste, chodzi o to, by mówić o problemie z kryptoaktywami, a nie żeby ten problem realnie rozwiązać – grzmiał prezydent w materiale wideo na platformie X.
O co naprawdę poszło z ustawą? Te 3 punkty poróżniły polityków
Choć rząd dorzucił do nowej wersji ustawy jedną poprawkę (obowiązek publikowania rocznych raportów o rynku krypto), Pałac Prezydencki wskazał aż 15 innych kluczowych uwag. Nawrocki domaga się m.in.:
- Krótszych blokad kont:Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) miałaby prawo blokować rachunki krypto aż na 6 miesięcy. Prezydent chce skrócenia tego okresu do maksymalnie 3 miesięcy.
- Kontroli sądowej: Dodatkowej weryfikacji ostrych działań nadzorczych KNF przez sądy.
- Odpowiedzialności państwa: Odszkodowań od Skarbu Państwa, jeśli urzędnicy bezprawnie zablokują komuś środki.
Prezydent podkreśla, że nie jest wrogiem regulacji. Oskarża jednak rząd o „polityczny upór” i ignorowanie poprawek.
Zegar tyka. Nadchodzi kluczowa data dla polskiego krypto
Sprawa ma drugie, znacznie poważniejsze dno. Ustawa miała wdrożyć w Polsce unijne rozporządzenie MiCA, które reguluje rynek kryptoaktywów w całej Unii Europejskiej. Problem polega na tym, że czas na bezproblemowe działanie bez specjalnych zezwoleń kończy się 1 lipca 2026 roku.
Czarny scenariusz KNF. Polskie firmy mogą stracić wszystko
Komisja Nadzoru Finansowego już wcześniej ostrzegała przed czarnym scenariuszem. Jeśli przepisy nie wejdą w życie na czas i nie wyznaczą oficjalnego nadzorcy:
- Polskie firmy stracą możliwość legalnego świadczenia usług kryptowalutowych w kraju.
- Nasz rynek mogą przejąć zagraniczne podmioty, które zdobyły licencje w innych państwach UE i będą działać w Polsce transgranicznie.
Prezydent zapowiada, że podpisze ustawę, gdy tylko rządzący uwzględnią jego poprawki. Pytanie brzmi, czy politycy zdążą uzyskać kompromis przez 1 lipca?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu