Waldemar Bonkowski, były senator PiS skazany za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem, unika wykonania części kary. Choć polityk, który przywiązał zwierzę do haka holowniczego, miał odpracować 30 godzin miesięcznie na cele społeczne, sąd umorzył postępowanie wykonawcze. Powodem jest stan zdrowia skazanego, który według biegłych lekarzy stanowi trwałą przeszkodę w odbyciu kary.
Drastyczna śmierć psa i wyrok dla byłego senatora PiS
Były senator Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Bonkowski został zatrzymany przez policję w 2021 r. w związku z podejrzeniem znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Służby ustaliły, że polityk przywiązał do haka holowniczego samochodu zwierzę, po czym ruszył. Pies doznał rozległych obrażeń, w wyniku których zmarł. Bonkowski zakopał go na terenie swojej posesji. Po ujawnieniu sprawy tłumaczył, że przywiązał go do auta „żeby doprowadzić go do domu”. Na szczęście sąd nie dał wiary jego wyjaśnieniom – skazał Bonkowskiego za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Były senator PiS miał pracować 30 godzin miesięcznie. Dlaczego tak się nie stanie?
Po odbyciu kary pozbawienia wolności — której część była realizowana w systemie dozoru elektronicznego — Bonkowski miał następnie odbyć pozostałą część kary w formie ograniczenia wolności. W ramach tej ostatniej zobowiązany był do nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie.
Zamiast prac społecznych – zaświadczenie lekarskie. Szokujący powód umorzenia sprawy byłego senatora PiS
Jak donoszą media, były senator PiS nie będzie wykonywał jednak prac społecznych. Dlaczego? Sąd Rejonowy w Kościerzynie umorzył postępowanie wykonawcze wobec Bonkowskiego, uznając, że zachodzi trwała przeszkoda uniemożliwiająca wykonanie kary. Jak się okazuje, były senator już na pierwszym spotkaniu z kuratorem przedstawił zaświadczenie lekarskie wskazujące, że jego stan zdrowia nie pozwala na wykonanie prac fizycznych.
"Szereg chorób i brak rokowań". Co orzekli biegli lekarze byłego senatora PiS?
W międzyczasie jego obrońca złożył wniosek o zmianę sposobu wykonywania kary. Zaproponowano, żeby zamiast prac społecznych potrącano część jego wynagrodzenia za pracę. Sąd Okręgowy w Gdańcu oddalił ten wniosek. Można przypuszczać, że decyzja sądu nie spotkała się z aprobatą skazanego, o czym może świadczyć fakt, że nie odebrał korespondencji od kuratora zawierającej wezwanie na spotkanie w marcu. Zjawił się natomiast na kolejnym spotkaniu – w kwietniu. Przedstawił wówczas dokumentację medyczną, zgodnie z którą, wykonywanie orzeczonej kary mogłoby skutkować pogorszeniem jego stanu zdrowia.
- W toku postępowania wykonawczego sąd uzyskał opinię biegłych lekarzy dotyczącą aktualnego stanu zdrowia skazanego. Biegli stwierdzili, że cierpi on na szereg chorób powodujących trwałą niezdolność do podjęcia pracy oraz brak rokowań na poprawę stanu zdrowia – przyznał Mariusz Kaźmierczak, sędzia i rzecznik gdańskiego Sądu Okręgowego.
To jeszcze nie koniec sprawy byłego senatora PiS? Prokuratura ma ostatnie słowo
Mając na uwadze powyższe, sąd orzekł 13 kwietnia tego roku, że zachodzi trwała przeszkoda uniemożliwiająca Bonkowskiemu wykonanie kary i umorzył postępowanie wykonawcze. Postanowienie nie jest jednak prawomocne. Prokuratura może jeszcze złożyć zażalenie na postanowienie.
Źródło
- www.tvn24.pl
- https://www.rmf24.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu